Rozmawiam z Agnieszka Kucą, psychoterapeutką, socjoterapeutką, trenerką. Pani Agnieszka to dyplomowana Uczestniczka 4-letniego szkolenie z zakresu Psychoterapii Psychodynamicznej w Krakowskim Centrum Psychodynamicznym, szkole rekomendowanej przez Polskie Towarzystwo Psychologiczne. Ukończyła dyplomem Studium Socjoterapii i Treningu Interpersonalnego w Ośrodku Szczecińskim Pomorskiego Centrum Psychodynamicznego. Absolwentka magisterskich studiów socjologicznych specjalność doradztwo psychospołeczne na Uniwersytecie Szczecińskim. Obecnie realizuje studia na kierunku Psychologia na Uniwersytecie im. A. Mickiewicza w Poznaniu Ukończyła roczne, zaawansowane szkolenie z zakresu Intensywnej Krótkoterminowej Psychoterapii Dynamicznej (ISTDP). Posiada wieloletnie doświadczenie psychoterapeutyczne w interwencji kryzysowej (od 2007 roku współpraca ze Stowarzyszeniem Rodzin Katolickich w Szczecin Dąbiu w Ośrodku Interwencji Kryzysowej – obecnie Ośrodek Integracji Środowiskowej, jako pracownik pierwszego kontaktu, psychoterapeuta i socjoterapeuta), psychoterapii i diagnozie klinicznej (od 2010 roku do 2013 pracy na Oddziale Psychiatrycznym SPS ZOZ Zdroje) m.in. współpraca z MOPS w Szczecinie i GOPS w Stargardzie Szczecińskim w zakresie prowadzenia psychoterapii dzieci i młodzieży, ofiar przemocy oraz osób zagrożonych wykluczeniem społecznym. W latach 2005-2007 i 2010 -2014 jako psychoterapeuta wspólpracowała z Ośrodkiem wsparcia dla kobiet i dzieci (ofiar przemacy/pozbawionych schronienia) oraz schroniskiem dla bezdomnych mężczyzn im. Brata Alberta w Stargardzie Szczecińskim. Od początku swojej drogi zawodowej związana z Prawobrzeżem Szczecina. Od 2009 roku prowadzi prywatną praktykę psychoterapeutyczną, zaś w 2012 wraz z psychiatrą, psychologiem i logopedą współtworzy specjalistyczny Ośrodek Terapeutyczny “Ogrody Nadziei” na os. Majowym.

KP: Dlaczego psychologia, skąd ten pomysł Pani Agnieszko?

crying-492892_1280AK: Można powiedzieć, że jest realizacją celu, który od czasów liceum mi towarzyszył, jeszcze 15 lat temu w Szczecinie nie było kierunku Psychologii, a ja nie zdecydowałam się na wyjazd do innego miasta na studia, wybrałam Socjologię specjalność: doradztwo psychospołeczne. W okresie nastolenim już wiedziałam, że chciałabym pracować w obszarze psychoterapeutycznym lub human resources (HR), do tego wystarczejące były studia humanistyczne oraz 5 letnie szkolenie z socjoterapii i psychoterapii i to był podstawow cel. Pycholog również diagnozuje i pomaga pacjentom, jednak aby ich leczyć oraz skutecznie i rzetelnie nieść pomoc długoterminową w relacji terapeutycznej powinien przejść własny proces szkolenia, długoletni, merytorycznie przygotowujący do pracy z pacjentami w rożnym wieku, o zróżnicowanych możliwościach poznawczych i intelektualych oraz o zróżnicowanym poziomie problematyki: (kryzys życiowy/rozwojowy, uzależnienia diagnoza zaburzeń, czy psychopatologii pacjenta).
Mówi się czasem, że do podjęcia nowego wyzwania potrzebna jest chęć lub przynajmniej gotowość do zmiany/podjęcia się wyzwania/odpowiedzialności, można więc powiedzieć, że dla mnie przyszedł odpowiedni moment. Myślę tu w szczególności o tym, że pojawiła się w moim życiu zawodowym przestrzeń i czas na dalszy rozwój, zgłębienie ciekawej dla mnie dziedziny oraz poznanie ciekawych osób. Ponad to porządkuje to z pewnością cały obszar wiedzy związanej z psychopatopogią, diagnozą i psychologią kliniczną czy znajomości konstruowania testów psychologicznych oraz metodologią badań psychologicznych. Obecnie pomoc w obszarze pomocy psychologicznej i zdrowia psychicznego zmierza ku modelowi interdyscyplinernemu, tzn. pracy w zespołach specjalistów z różnych dziedzin (psycholog dziecięcy, psychiatra, psychoterapeuta, neurolog czy socjoterapeuta), dlatego dla mnie równeż ważne jest aby rozwijać swoje umiejętności, techniki pracy i aktualizować zmieniającą się wiedzę merytoryczną (podobnie jak w innych dziedzinach).

KP: Metoda terapii psychodynamicznej, brzmi tajemniczo i skomplikowanie. Na czym polega?

Nazywana często psychoterapią wglądową, analityczną, jest metodą leczenia szeroko rozumianych zaburzeń psychicznych opartą na założeniach psychoanalizy. Oprócz tego, że wywodzi się z psychoanalitycznej teorii, na tym ich podobieństwa się kończy, gdyż psychodynamika zrodziła się z połączenia teorii ego oraz teorii relacji z obiektem, na gruncie teorii Z. Freuda zakłada istnienie nieświadomych motywów i popędów, które kierują zachowaniami człowieka. Jednak relacja terapeuty z pacjentem jest bezpośrenia, twarzą w twarz, sesje terapeutyczne odbywają się 1-3 razy w tygodniu, dynamika relacji i jej jakość, sposób budowania więzi z terapeutą są jednym z czynników określania problematyki pacjenta i możliwości ich zgłębienia oraz zmiany na bardziej przystosowawcze. Polega na badaniu wewnętrznych przeżyć, odbywa się poprzez relację i dialog psychoterapeutyczny, które pomagają pacjentowi hands-598146_1280w zrozumieniu siebie. Celem jest doprowadzenie do takiej sytuacji, w której pacjent ma lepsze samopoczucie, czego efektem jest ustąpienie objawów, z jakimi się zgłosił. Psychoterapia psychodynamiczna służy pogłębianiu wglądu we własne pragnienia i potrzeby, przynosi ulgę i obniża napięcie psychiczne, co sprzyja odczuwaniu większej satysfakcji życiowej i poprawie jakości życia.. Terapeuta podczas swojej pracy koncentruje się na przejawach nieświadomych tendencji, impulsów i stanów emocjonalnych pacjenta. Nie ma żadnych szczególnych tematów, które muszą zostać poruszone.

Do obszaru zadań pacjenta należy ujawniać swoje myśli, które przychodzą mu do głowy, zaś terapeuta bierze odpowiedzialność za proces terapeutyczny, przestrzeganie ustaleń kontraktu terapeutycznego, słucha tego, co pacjent mówi i skupia uwagę na wszystkich informacjach z nieświadomości płynących np. z danych biograficznych pacjenta, komunikatów niewerbalnych, stanów emocjonalnych terapeuty oraz jego skojarzeń, dynamiki relacji z pacjentem, kolejności podawanych treści przez pacjenta, tematów nie poruszonych przez pacjenta itp. Praca polega na opracowaniu nowych sposobów radzenia sobie z rzeczywistością wewnętrzną i zewnętrzną, na opracowaniu nowych definicji samego siebie, czasami w efekcie pojawiają się nowe rozwiązania, ale może to być jeden z wielu efektów terapii.

KP: Czy zawód psychoterapeuty/ psychologa pomaga w życiu prywatnym czy raczej w myśl przysłowia „szewc bez butów chodzi” utrudnia ?

AK: W moim przekonaniu pomaga mi wiedza psychologiczna, buduje świadomosć siebie, motywację gdy jej brakuje, daje podstawy wiedzy i mądrych decyzji w życiu. Praca w obszarze pomocy innym jest – tak jak w przypadku innych zawodów związana z określonymi predyspozycjami, potrzebami, cechami osobistymi terapeuty/psychologa, co nie czyni mnie wolną od tych czynników, ani nie sprawia, że omijają mnie kryzysy rozwojowe czy życiowe (dotyczą one wszystkich), raczej mam świadomość z czego wynikają i do czego mogą prowadzić. Dla mnie praca z innymi osobami, to coś co lubię i od zawsze w pewnej formie robiłam, w moim poczuciu praca terapeutyczna/psychologiczna, czyni bardziej wrażliwym i empatycznym na różne przeżycia innych osób, a z drugiej strony pobudza do ciągłego rozwoju i kształcenia w tej profesji.

KP: Mówi się często z przekąsem, że psychologię i kierunki pokrewne kończą ci, którzy sami potrzebują takowej pomocy, a studia i późniejsza praktyka zawodowa są swoistą autoterapią. Jest coś w tym?

AK: W tym miejscu nasuwa mi się motto mojego nauczyciela psychoterapii dr Drozdowkiego: “różni ludzie, robią różne rzeczy z różnych powodów”. Sama jako początkująca studentka zetkęłam się z takimi opiniami, zastanawiałam się czy coś w tym jest i nie znalazłam roztrzygnięcia tego tematu, myślę, że dla osób na codzień unikających trudnych tematów, problemów innych osób, może się wydawać dziwne że ktoś wybiera zawód w którym podstawą pracy jest problem. Dla mnie jest to fascynujące w ppsychologist-1015488_1280sychologii czy psychoterapii, że poznanie nieświadomych przyczyn czyjegoś zachwania, uświadomienie go sobie przez tę osobę – stwarza szansę na zmianę i wypracowanie efektywniejszego sposobu radzenia sobie (w różnych sytuacjach). Nie przepadam za generalizacjami i etykietami – trudno bowiem wnioskować co jest motywacją poszczególnych osób, na podstawie jednej cechy osobowości czy jednej roli społecznej jaką pełni, a trzeba pamiętać, że wybór studiów np. psychologii jest jedną z ról jaką ktoś podjął. Z pewnością wielu psychologów czy studentów psychologii ma różne powody gdy wybiera taki kierunek rozwoju zawodowego, jednak jak mówi powiedzenie “z pustego i Salomon nie naleje”, potrzebna jest kompilacja cech i predyspozycji osobistych i merytorycznych aby wspierać czy leczyć innych.

Długotrwały proces studiów a później praca zawodowa weryfikuje trafność wyboru. A przede wszystkim czy jeśli ktoś miał takowe problemy i zamiast pójść na psychotrapię poszedł na psycholgię, czy mimo wszystko poradził sobie i realizuje się w pracy, nie szkodząc przy tym. Czy przekują swoją słabość w oręż.

AK: Psychoterapia dzieci i młodzieży, ofiar przemocy oraz osób zagrożonych wykluczeniem społecznym, sprawy delikatne ale zarazem ciężkiego kalibru, niełatwe do przeprowadzenia, wymagające stałej obserwacji, czujności, wielkiej odpowiedzialność często za życie drugiej osoby. Jak po tym wszystkim Pani odpoczywa? Co robi psycholożka kiedy sama jest psychicznie zmęczona?

Podstawą jest niedopuszczeć do stanu wyczerpania, do tego służy regularna i cykliczna superwizja pracy terapeutycznej. Czyli spotkania ze specjalistami i superwizorem, podczas których omawia się dylematy, które napotykamy w pracy z pacjentami. Superwizja pomaga zachować dystans do tego, co robimy w pracy z pacjentem oraz pomaga zrozumieć własne nieuświadomione reakcje emocjonalne. Oczywiście w wolnych chwilach zawsze dobrze mi robi wyjazd z najbliższymi poza miasto, nad jezioro gdzie w weekenty często się udajemy. Wszelka aktywność fizyczna – spacery, bieganie, rower, basen jest też bardzo dobrym sposobem dla mnie na spędzenie miło czasu. Trzeba przyznać, że Prawobrzeże daje duże możliwości dzięki bliskości Puszczy Bukowej. Dobrze się czuję wśród znajomych mi osób, w grupie z która często inicjujemy wspóne aktywności – zarówno towarzyskie jak i kulturalne.

KP: Na koniec zapytam przewrotnie: czy są techniki, które z przymrużeniem oka można polecić paniom w celu naprowadzenie własnych mężczyzn na właściwy tor? Kilka trikow, które nie krzywdząc nikogo dałyby nam kobietom tzw wytrych do sukcesu:)

AK: Nie mogę teraz zdradzić ale zapraszam panie do mnie, na pewno coś wymyślimy ( śmiech)

KP: Dziękuję za rozmowę

AK: Dziękuję