Każdy z nas wie, że Dzień Mamy jest w maju. A pamiętamy, że Dzień Taty jest w czerwcu?

Obchody Dnia Ojca  zapoczątkowane zostały w Stanach Zjednoczonych, gdzie po sukcesie Dnia Matki pojawiły się głosy, by ustanowić święta również dla pozostałych członków rodziny. Dzień Ojca wydawał się naturalnym dopełnieniem. Pierwsze obchody święta odbyły się 19 czerwca 1910 roku w miasteczku Spokane w stanie Waszyngton za sprawą Sonory Smart Dodd, córki weterana wojny secesyjnej Williama Smarta. Sonora Dodd, dowiedziawszy się o ustanowieniu Dnia Matki (3 lata wcześniej, w 1907) wpadła na pomysł, by analogiczne święto wprowadzić dla uczczenia trudu opieki nad rodziną i zasług wszystkich ojców – w szczególności jej własnego, który po śmierci matki samotnie wychowywał ją oraz pięcioro młodszego rodzeństwa. Wydarzenie miało charakter lokalny, a starania o wprowadzenie go na skalę krajową nie przyjęły się przez kolejnych kilka dekad. Dopiero prezydent Nixon w 1972 roku oficjalnie ustanowił Dzień Ojca. Choć w Polsce święto to ma już kilkudziesięcioletnią tradycję, do tej pory nie dorównało popularnością Dniowi Matki.

Rola taty w obecnym świecie przechodzi ogromną metamorfozę. Mężczyzna nie jest już tylko maszynką do zarabiana pieniędzy jak kiedyś, ponieważ kobiety rozwijają się zawodowo. Coraz częściej mężczyźni zajmują się domem i dziećmi dzieląc się obowiązkami z kobietami. Coraz popularniejsze są urlopy tacierzyńskie, co uważam za sukces.

Jednak istotna rola, opiekuna i oazy bezpieczeństwa nadal przeważa jak w piosence:

Tata jest potrzebny, żeby przybić gwóźdź
Tata jest potrzebny, by na spacer pójść
Tata jest potrzebny a ja kocham go
I czuję się bezpieczny gdy obok idzie on.

Ref. Bo tata, tata, tata potrzebny bardzo jest Gdy kiedyś spotkam lwa to on uratuje mnie.


Tata jest potrzebny, żeby w piłkę grać
Tata jest potrzebny, by na lody dać
Tata jest potrzebny a ja kocham go
I czuję się bezpieczny gdy obok idzie on.

Bo tata, tata, tata potrzebny bardzo jest Gdy kiedyś spotkam lwa to on uratuje mnie

Mój tata zawsze dużo pracował by utrzymać trójkę dzieci. Uczciwość i konsekwencja to  cechy, które najbardziej w nim cenię i sama wcielam w moim życiu. Może nie tulił mnie często, ale w trudnych chwilach potrafił mnie wesprzeć dobrym słowem i dać siłę na kolejne wyzwania. To ważne by mieć taki filar by budować własną osobowość. 

Doceniam to tym bardziej, gdy obserwuję jak mój syn  lgnie do swojego taty. Choć nie jesteśmy razem nie utrudniam im kontaktów bo wiem jak to ważne. Ale znam dużo przypadków gdy ojcowie nie widują swoich dzieci. Są nawet tacy, którzy nie dają swojego nazwiska. To przykre, gdy mężczyzna ucieka przed obowiązkiem tracąc w ten sposób bezcenne relacje. Bo tata jest potrzebny tak samo jak mama. Każde dziecko powinno rosnąć w poczuciu bezpieczeństwa i  przekonaniu, że jest kochane. My rodzice musimy o to dbać.

Mama z Zielonego Wzgórza