Pogoda nas nie rozpieszcza, rzeczywiście trudno przypomnieć sobie tak zimne i deszczowe wakacje. Mówi się, że latem narzekają przedsiębiorcy nadmorscy, zimą Górale. Turystów nie ma, pokoje puste, pogody brak, cash flow zanika.  Zrobiliśmy miniprzegląd opinii na ten temat samych internautów.

Oto kilka komentarzy na ten temat:

Dadzą normalne ceny to się turyści znajdą. Zresztą żadna przyjemność leżeć na d polskim brudnym morzem w otoczeniu parawanów januszy i grazyn. Wszystko drogie, żarcie odmrażane albo stare. Lepiej na weekend gdzieś dalej wyskoczyć”

Nie brakuje ataków na gospodarzy nadmorskich kurortów:

“Jeżeli “wakacyjni przedsiębiorcy” liczą, że na nachapią się w 2 miesiące a przez pozostałe 10 miesiecy będą leżeć, to właśnie takiej reszty sezonu należy im życzyć  w sumie, to niech leje do połowy września, dla pewnosci 

jest i o kultowych jarmarcznych pamiątkach:

“Pamiątki Made in China czyli wszędzie kupię dzidy, łuki i toporki, diabełki oraz gluty 

Niektórzy na własne oczy widzieli że nieurodzaj turystyczny to wierutne  kłamstwa:

“Od cholery ludzi i cały czas kolejki wszędzie. Pokoje i apartamenty zajęte. Na plaży ciężko się rozłożyć. Wiem bo byłem i proszę nie pisać bzdur.”

“Znajomi probowali znalezc wolnę kwaterę nad morzem na kilka dni i wszystko zabukowane, wolnych pokojów brak. Wiec pytam gdzie te wolne pokoje to podam namiary znajomym ☺”

A i politykom sie dostało pół żartem pół serio:

J…….ny PIS! Za Platformy tyle nie padało…..”

Nie brakuje poważniejszych zarzutów z obszaru geoinżynierii :

“Należy podziękować tym którzy manipulują pogodą 😁”

Może brakuje rodzimym przedsiębiorcom świeżego spojrzenia i elastyczności. Nigdy przecież nie wrócą dawne czasy. Dziś trzeba szybko reagować na zmiany, nie tylko klimatyczne. Unowocześnić przepływ informacji. Kartki “Wolne pokoje” wiszące bez względu na stan faktyczny zniechęcają. Często zdarza się, że gdy dzwonimy w wysokim sezonie, a jest komplet słyszymy ironiczne, czasem poparte salwą śmiechu; ” to chyba żart”, „ na głowę pan upadł?”. Szanowni przedsiębiorcy, kultura osobista w kontaktach z turystami to podstawa! Więcej do Was nie zadzwonią, a zwłaszcza, gdy to Wy będziecie szukali chętnych na niski sezon. Dziś obowiązuje zasada win-win.

Jest kilka tzw. prawd objawionych

  1. Co było nie wróci.
  2. Cena musi być dostosowana do jakości usług.  Do jakości usługi włącza się czystość plaży, bliskość morza, natężenie „parawaningu”,  ilość dni w roku ze słońcem :.  Dostępność atrakcji w dni deszczowe itd.  Tu odsyłamy do tytułu.
  3. Szanuje się turystę także a może zwłaszcza w wysokim sezonie a nie tylko kiedy trzeba zapełnić puste pokoje.
  4. Zasada podstawowa: Turysta nie jest głupi, przedsiębiorca nie jest pazerny, wszyscy są zadowoleni.
  5. Nieodzowne jest budowanie relacji z tzw. otoczeniem na przyszłe lata a nie do każdego września.

To jak to jest, mamy powody do narzekania czy zwyczajnie lubimy zrzędzić?

P.S

Komentarze wpisane pod artykułami o sytuacji nadmorskich przedsiębiorców.

S.A.N.C