Mój syn od ponad miesiąca chodzi do przedszkola. Mam obawy co do prawidłowych proporcji w menu jakie jest przygotowywane. Monotonne śniadania chleb i parówki. A na obiad dużo smażonego i ziemniaków. Chciałabym poznać Pani opinie jako eksperta na ten temat.

Sposób żywienia jest jednym z ważniejszych czynników środowiskowych warunkujących prawidłowy rozwój psychofizyczny dzieci. Odpowiednio zrównoważona dieta jest niezwykle ważna, ponieważ zapewnia dziecku wszystkie składniki odżywcze niezbędne dla jego prawidłowego rozwoju i funkcjonowania.

W rozwoju ludzkiego organizmu występują okresy, w których istnieje możliwość programowania metabolizmu poprzez odpowiednie żywienie. Kluczowym etapem dla programowania zdrowia na przyszłość – poprzez właściwe żywienie – jest chociażby okres wczesnego dzieciństwa, w którym organizm człowieka jest bardzo wrażliwy na nadmiar lub niedobór składników odżywczych. Oznacza to, że pewne elementy diety, np. białko czy dobre kwasy tłuszczowe programują organizm dziecka, wpływając na jego stan zdrowia w późniejszych latach. Tę ścisłą zależność między odpowiednim żywieniem, a jego wpływem na jakość życia dziecka teraz i w przyszłości nazywamy “programowaniem żywieniowym we wczesnym okresie życia”. Nieodpowiedni poziom składników odżywczych może w sposób trwały zmieniać (przeprogramowywać) metabolizm i przebieg procesów fizjologicznych i przez to zwiększać u dziecka predyspozycję np. do otyłości w późniejszym okresie życia.

O żywieniu dzieci w wieku przedszkolnym w znacznej mierze decyduje to, jaka jest jakość oferowanych posiłków w przedszkolu, które przecież są podstawą ich całodziennego wyżywienia. U dzieci w tym okresie bardzo łatwo można kształtować zachowania i przyzwyczajenia, także te związane z kształtowaniem wzorów żywieniowych powielanych w dorosłym życiu. Jeżeli w tym czasie pojawią się zaniedbania ze strony rodziców czy opiekunów dziecka, mogą się one utrwalić, skutkując nieprawidłowościami w żywieniu dorosłego człowieka. Natomiast przekazanie właściwych wzorców dietetycznych podobnie jak i innych elementów prozdrowotnego stylu życia (chociażby zachęcanie do aktywności fizycznej) będzie procentowało w przyszłości lepszą jakością życia dziecka- jego lepszym zdrowiem i kondycją.

Co sądzę o jadłospisach przedszkola, które otrzymałam do oceny?

Zacznę, od tego, że w menu określona jest kaloryczność potraw, ale zapomniano już o określeniu gramatury oraz zawartości w potrawach białka, tłuszczu (w tym kwasów tłuszczowych nasyconych i nienasyconych) i węglowodanów (w tym cukrów) oraz błonnika. A szkoda, bo widać, że jadłospis obfituje w dużą ilość tłuszczu. Ciekawe, czy jadłospis układa wykwalifikowany dietetyk?

Oczywiście w diecie dzieci powinny się pojawić tłuszcze, zwłaszcza pochodzenia roślinnego (oleje, oliwa). Tłuszcze szczególnie zalecane w codziennej diecie to takie, które zawierają znaczące  długołańcuchowe wielonienasycone kwasy tłuszczowe. Są one niezbędne do rozwoju tak ważnych organów jak mózg i siatkówka oka. Ich bogatym źródłem są ryby, oleje roślinne oraz orzechy. W diecie dziecka powinno pojawiać się także masło. Zawarty w nim cholesterol odgrywa kluczową rolę w rozwoju układu nerwowego. Także, duży plus dla przedszkola za podawanie masła dzieciom do śniadania. Jednak ilość tłuszczu w diecie dziecka nie powinna przekraczać 35% całodziennego zapotrzebowania kalorycznego.

Wymagania, jakie muszą spełniać środki spożywcze stosowane w ramach żywienia zbiorowego dzieci i młodzieży w jednostkach systemu oświaty, są określone w ROZPORZĄDZENIU MINISTRA ZDROWIA z dnia 26 sierpnia 2015 r. w sprawie grup środków spożywczych przeznaczonych do sprzedaży dzieciom i młodzieży w jednostkach systemu oświaty oraz wymagań, jakie muszą spełniać środki spożywcze stosowane w ramach żywienia zbiorowego dzieci i młodzieży w tych jednostkach.

W rozporządzeniu wyraźnie jest określone, że nie można podawać więcej niż jedną porcję potrawy smażonej w tygodniu. Niestety po przeanalizowaniu otrzymanych od Pani jadłospisów wynika, że produkty smażone pojawiają się w przedszkolu dużo częściej.

Ponadto zamiast serwować dzieciom dosładzane jogurty reklamowane jako produkty zwiększające odporność, które są drogie, zawierają cukier i mleko w proszku, warto sięgać po jogurty naturalne zawierające w swoim składzie prozdrowotne szczepy bakterii probiotycznych. Według wymienionego wyżej rozporządzenia można w przedszkolach serwować mleko lub produkty mleczne zawierające nie więcej niż 10 g cukrów w 100 g/ml produktu gotowego do spożycia, Wymieniony w jadłospisie jogurt ma 10,5g cukrów w 100g. Może to tylko 0,5g różnicy, ale inny jogurt naturalny zawierający bardzo dobre szczepy bakterii pro biotycznych (który spożywam osobiście i polecam dzieciom) ma jedynie 4,9g cukrów w 100g i jest dużo tańszy. Oznacza to, że jogurt serwowany w przedszkolu ma 1 łyżeczkę cukru w 100g (1 buteleczka to 100g). Dodam, że cukier niszczy dobroczynne właściwości probiotyków, więc nie określiłabym tego produktu, jako wzmacniającego odporność, wręcz przeciwnie.

Podobnie sytuacja wygląda ze słodkimi twarożkami, reklamowanymi jako wzmacniające kości, które pojawiły się w menu przedszkola. Niestety zawierają one dodatki, które w diecie małego dziecka powinny występować w ograniczonych ilościach: cukier i jeszcze gorszy syrop glukozowo-fruktozowy, skrobia modyfikowana i aromaty. Są one sztucznie wzbogacone w wapń i witaminę D. Przecież produkty mleczne naturalnie są bogate w wapń, a witaminę D znajdziemy również w rybach (i tranie) oraz żółtku jaja (jednak najlepszym jej „źródłem” jest promieniowanie UV, czyli światło słoneczne- polecam częste spacery). Prawidłowo zbilansowana dieta (3-4 porcje mleka i jego przetworów na dobę), suplementacja tranem i codzienny ruch na świeżym powietrzu w pełni realizuje zapotrzebowanie dziecka na te składniki. Z uwagi na zawartość cukru takie twarożki powinny być traktowane jako słodycze. W takim malutkim kubeczku jest równowartość aż dwóch łyżeczek cukru!!!

Na drugie śniadanie dla dzieci świetnie sprawdzają się świeże owoce, mleko i jego dobre przetwory, które pojawiają się w analizowanym jadłospisie- proponuję przy nich pozostać.

Zgodnie z wyżej wymienionym rozporządzeniem przedszkole powinno podawać trzy lub więcej porcji surowych warzyw w posiłkach obiadowych w tygodniu. Niestety surowych warzyw w obiadach było niewiele (raz lub dwa razy w tygodniu), szkoda ponieważ stanowią bardzo dobre źródło witamin.

Zastanawia mnie stosowność tak częstego podawania dzieciom produktów zawierających w swoim składzie ocet spirytusowy i cukier, tj. musztardy, ogórków korniszonach, sałatki szwedzkiej, papryki konserwowej czy keczupu. Znacznie zdrowsze są produkty kiszone, które zawierają dobroczynne probiotyki. Rozumiem, że dzieci uwielbiają keczup, ale polecałabym na nim zaprzestać i nie podawać już innych produktów zawierających ocet.

W ostatnim czasie Światowa Organizacja Zdrowia opublikowała raport, mówiący, że spożywanie 50g wędlin dziennie (wartość odpowiadająca 1 parówce lub 3 plasterkom szynki) zwiększa ryzyko zachorowalności na raka jelita grubego. Tymczasem w analizowanym jadłospisie przedszkolnym praktycznie codziennie na śniadanie serwowane były wędliny, kabanosy, pasztet lub parówki (ciekawe ile w nich mięsa?) i jeszcze 2 razy w tygodniu kiełbasa do obiadu… Czyżby osoba układająca jadłospis zapomniała o kaszkach, zupach mlecznych i owsiankach, które świetnie sprawdzają się na śniadania dla maluchów? Dobrym produktem na śniadanie jest także twaróg, który uwzględniono w menu przedszkola-proponuję serwować go częściej.

Mamy okres jesienny, który odznacza się wzrostem częstości przeziębień i infekcji u dzieci. Zjedzone posiłki odgrywają ważną rolę w profilaktyce zachorowań, poprzez dostarczenie składników odżywczych, które zwiększają odporność organizmu i tolerancję na zimno.

Sugeruję rozmowę z osobami decyzyjnymi w przedszkolu, w sprawie korekty jadłospisu. Wierzę, że mając na uwadze zdrowie dzieci uda się poprawić jakość ich żywienia w tej placówce.

Literatura
Normy żywienia dla populacji polskiej – nowelizacja, M. Jarosz. 2012r.
ROZPORZĄDZENIE MINISTRA ZDROWIA z dnia 26 sierpnia 2015 r. w sprawie grup środków spożywczych przeznaczonych do sprzedaży dzieciom i młodzieży w jednostkach systemu oświaty oraz wymagań, jakie muszą spełniać środki spożywcze stosowane w ramach żywienia zbiorowego dzieci i młodzieży w tych jednostkach.
Ocena sposobu żywienia dzieci w wieku przedszkolnym, E. Sochacka-Tatara, R. Jacek, A. Sowa, A. Musiał. 2008r.
Ocena uzupełniania przedszkolnej racji pokarmowej przez rodziców u dzieci w wieku przedszkolnym. J. Sadowska, A. Krzymuska. 2010r.
Tłuszcze w diecie dziecka. www.1000dni.pl.
Programowanie żywieniowe we wczesnym okresie życia – czym jest? www.1000dni.pl.

Dietetyk Nad Rudzianką

 Jestem dietetykiem z zawodu, pasji i zamiłowania! Uważam, że kluczem do sukcesu jest holistyczne (całościowe) i indywidualne podejście do każdego pacjenta. Poznanie jego potrzeb, uświadamianie dotychczasowych nawyków i błędów, a następnie stworzenie spersonalizowanego planu żywieniowego, tak by jedzenie było przyjemnością i nie kojarzyło się z ciągłymi wyrzeczeniami i głodówkami. Jako psychodietetyk szczególną uwagę poświęcam motywacji, wspieraniu i dopingowaniu do świadomych i stałych zmian nawyków żywieniowych. Pomagam nauczyć się zarządzać emocjami, które często są przeszkodą w osiągnięciu wyznaczonego celu.Polecam swoje porady wszystkim tym, którzy chcą zmienić nawyki żywieniowe i dzięki temu poprawić swoje zdrowie, samopoczucie, trwale pozbyć się zbędnych kilogramów, mieć więcej energii na co dzień oraz czuć się lepiej w swoim ciele!!!