Smak ciepłego, drożdżowego ciasta z farszem serowo-pieczarkowym znają niemal wszyscy mieszkańcy Szczecina a i wielu Polaków. paszteciki nadziewane są przeróżnym nadzieniem z kapustą i grzybami, z jajkiem i oczywiście z mięsem wołowym.

pasztecik-szczecinski-02Mowa o paszteciku szczecińskim, który 20 października obchodzi swoje 46 urodziny. Dlaczego warto spróbować tego przysmaku?

Dziś obchodzimy Dzień Pasztecika Szczecińskiego.

Od końca lat 60. Szczecinianinie zajadają się pasztecikiem. W czym tkwi sekret tego przysmaku? Bogumiła Polańska współtwórczyni lokalnego przysmaku podkreśla, że to zasługa wysokiej jakości produktów wykorzystywanych do produkcji pasztecika oraz zachowania określonych metod przyrządzania. – Samodzielnie przygotowujemy zarówno ciasto drożdżowe, jak i nadzienia. Pasztecik serwujemy na ciepło prosto z maszyny. Początkowa wersja dla wszystkich, czyli z mięsem wołowym, z biegiem lat rozszerzona została o farsz: serowo-pieczarkowy, z kapustą i grzybami oraz jajkiem, zyskując tym samym uznanie wegetarian – mówi właścicielka znanego baru gastronomicznego przy al. Wojska Polskiego.

Warto przypomnieć, że pasztecik szczeciński jest zachodniopomorskim produktem tradycyjnym. Znany i lubiany przez szczecinian przysmak został wpisany na Listę Produktów Tradycyjnych 13 grudnia 2010 r. Wniosek w tej sprawie złożyła Bogumiła Polańska

A co o paszteciku mówi Wikipedia?

Pasztecik szczeciński – rodzaj smażonego ciasta drożdżowego nadziewanego mieszankami mięsnymi bądź jarskimi, danie typowe dla Szczecina. Nadzienie składa się najczęściej z wieprzowiny połączonej z wołowiną, kapusty z grzybami bądź sera i pieczarek. W czasach Polskiej Rzeczypospolitej Ludowej dość powszechnym zjawiskiem było zastępowanie farszu mięsnego pastą jajeczną. Ciasto z zewnątrz jest kruche, jednak w środku ma delikatną i miękką konsystencję. Pasztecik serwowany jest zazwyczaj z niezabielanym, mocno przyprawionym czerwonym barszczem.

Najstarszy lokal serwujący paszteciki został założony w 1969 roku.  Do produkcji specjału bar używał maszyny sprowadzonej w 1971 z radzieckiego demobilu, wyprodukowanej dla tamtejszego wojska.

Produkty regionalne muszą być wytwarzane z tradycyjnych surowców, mieć tradycyjny skład lub sposób produkcji. Są chronione zgodnie z przepisami UE. Na listę trafiają te, które są wytwarzane co najmniej od 25 lat. Najczęściej jednak są to produkty dużo starsze, jak np. bryndza podhalańska (Małopolska), powidła śliwkowe z Doliny Dolnej Wisły (Kujawsko-Pomorskie) czy salceson dukielski (Podkarpackie). Sęk w tym, że produkcję trzeba starannie udokumentować.

W 1969 r. spółdzielnia Społem, zrzeszająca wiele barów, dostała ważącą półtora tony maszynę z sowieckiego demobilu o fabrycznej nazwie “Awtomat do prigotowlenia pierożkow”.

Pierwotnie w myśli radzieckiego konstruktora maszyna, w razie np wojny miała wyżywić małe imag0002_covermiasteczko lub dywizję wojska. Twórcą prototypu polskiego fast foodu (kiedy hot dogi i hamburgery  były podstępnym wymysłem wrogiego systemu) była nieżyjąca już prezes Społem, Halina Michalska. Nazwę “pasztecik” wymyśliła Bogumiła Polańska. Radziecką machinę ustawiono w oszklonej wystawie, by przechodnie mogli obserwować produkcję. Przed wystawą ustawiali się gapie. Szczególne zainteresowanie wykazywali turyści z NRD, którzy zachwycali się tym produktem i wywozili go za Odrę. Zresztą, robią to do dziś.

Ostatecznie pasztecik znalazł się na liście 22 grudnia 2010, co oznacza iż wszyscy producenci muszą ściśle przestrzegać ich receptury.

W roku 2015 władze wojewódzkie ogłosiły, że dzień 20 października obchodzony będzie jako Dzień Pasztecika Szczecińskiego.

Smacznego 🙂

źródło:

Urząd Marszałkowski Województwa Zachodniopomorskiego

Gazeta.pl

Wikipedia