Czy ekologiczna moda zawsze musi kojarzyć się ze swego rodzaju zgrzebnością, kolorami khaki, beżem, ecru i płótnem? Luźne i często nieznające żelazka szaty w kolorach Ziemi, trochę bezkształtna płócienna torba, na szyi drewniane koraliki, na stopach proste sandały.

Właśnie taki obraz pojawia się w głowie wielu z nas na hasło ekologiczna stylizacja. Jednak o ile ekologiczna postawa dbałości o naszą Matkę Ziemię pasuje każdemu z nas, to ze wspomnianą surową eko-stylistyką wcale nie musi nam być do twarzy. Ale współcześnie bycie eko w modzie wcale nie musi oznaczać porzucania swego osobistego stylu ubierania. Na szczęście niekiedy nieco zgrzebne i mało atrakcyjne wizualnie tkaniny nie są już jedynym zgodnym z ekologią wyborem. Coraz więcej projektantów i producentów wytrwale eksperymentuje z coraz to nowymi technologiami i surowcami, aby dać światu tekstylia, a więc i modę, przyjazne dla środowiska, etycznie wytworzone i  nadal bardzo efektowne. Ekologiczny ubiór to przede wszystkim ekotkanina. Czy znamy tego rodzaju materiały?

Ciepły, miękki, przyjazny dla skóry; prosty w konserwacji, w wielu różnych kolorach, a co najważniejsze tani i hairstyle-280169_1920 powszechnie dostępny: polar. Wprawdzie projektanci muszą jeszcze nieco popracować nad jego awansem do wysokiej mody, ale nie da się ukryć, że polar jest po prostu nieoceniony w chłodniejszych miesiącach roku. Z jakiego włókna powstaje polar? Z politereftelanu etylu. Lśniąca, gładka i przezroczysta butelka plastikowa. Jeden z najpowszechniejszych odpadów w gospodarstwach domowych, tzw. butelka PET. Choć trudno to sobie wyobrazić, jest ona surowcem, przy udziale którego powstaje praktyczny i ciepły polar. Podobno nieco ponad 30 butelek plastikowych to kompletna polarowa bluza. Robi wrażenie i zachęca do selektywnej zbiórki odpadów.

Przykładów plastikowych innowacji w tekstyliach nie trzeba szukać daleko. Łódzka marka Haft może pochwalić się niezwykłą tkaniną stworzoną właśnie z ponownie przetworzonych butelek z plastiku.

„ReTex”, bo taką oficjalnie nazwę nosi ów niezwykły materiał, występuje w wielu efektownych deseniach. Sprawdza się głównie jako materiał wykorzystywany w stylowym urządzaniu wnętrz, wykonuje się z niego m.in. bardzo ciekawe garbage-1255244_1920wzorniczo zasłony czy poszewki. Jest jednak wiele innych możliwości wykorzystania tej ekotkaniny. „Re-Tex” uzyskał prestiżowy certyfikat Repreve i został zaprezentowany szerokim rzeszom zainteresowanych podczas Łódź Design Festival. Inną interesującą ekologicznie i modowo inicjatywą jest ta prezentowana przez zagraniczną firmę Vapor Apparel. Kilka lat temu firma zaproponowała światu mody nowatorskie tkaniny wytwarzane z surowców pozyskanych ze… śmietnika. Plastikowe reklamówki, plastikowe kubeczki  i stare meble były specjalnie rozdrabniane i przetwarzane. W ten sposób powstawała unikalna ekotkaninia, która w dotyku przypominała mięciutką bawełnę później służącą firmie do odszywania estetycznych t-shirtów i prostych bluzek z długim rękawem.

Ultraekologicznym i zdumiewającym  konceptem jest Bio Couture autorstwa amerykańskiej projektantki Suzanne Lee. W tym przypadku ekotkanina powstaje dzięki reakcji drożdży i osłodzonej zielonej herbaty oraz specjalnych bakterii. W ten sposób poprzez fermentację powstaje bardzo specyficzna celulozowa struktura. Nie tylko sam proces wytwarzania, a raczej hodowli tej tkaniny robi wrażenie, bo i wygląd Bio Couture przywodzi na myśl niesłychanie delikatną i szlachetną skórę. Wyroby, jak podkreśla ich twórczyni, są ekologiczne również w tym zakresie, że kiedy postanowimy się już z nimi rozstać i je wyrzucić całkowicie rozłożą się, nie generując szkodliwych dla środowiska substancji.
Innym niesamowitym eko-materiałem jest ten stworzony przez niemiecką firmę Qmilk. Ekotkanina w tym przypadku powstaje z… zepsutego mleka, które nie nadaje się już do spożycia. Na uwagę zasługuje nie tylko niezwykły pomysł autorstwa Anke Domaske, ale i prozdrowotność tkanin z mlecznymi włóknami. Mają one ponoć posiadać działanie antybakteryjne, regulujące ciepłotę ciała, oraz korzystnie wpływać na ogólne krążenie krwi. W tym kontekście postrach dzieciństwa czyli kożuch z mleka już niedługo może stać się synonimem modnego eko-ciucha.
Niezwykłe tkaniny to przyszłość mody i oddech dla umęczonej odpadami i zanieczyszczeniami Ziemi. Jednak zawsze jestem zdania, że zmienianie świata należy zacząć od własnego podwórka. Nikt nie wymaga od nas przecież poświęcenia się badaniom nad pozyskaniem nowej eko-tkaniny, choć w głębi serca myślę sobie, że wspaniale byłoby potrafić coś takiego wynaleźć.

Warto jednak zastanowić się, jakie nasze działania związane z codziennym życiem, więc również i ubiorem mogą przynieść choćby trochę dobrego naszemu środowisku. Doskonałą okazją do takiej refleksji może być udział w jakimś konkursie związanym z ekologiczną tematyką.

Okazja do tego jest już bardzo blisko, Kobieca Sprawa gorąco zachęca do udziału w  IV edycji Konkursu ECO FASHION organizowanym przez Szczecińską Szkołę Wyższą Collegium Balticum oraz  Centrum Handlowym Atrium Molo.

Zapraszamy do udziału, Szczegóły konkursu:

http://www.cb.szczecin.pl/2016/07/13/konkurs-ecofashion/

Daria Woszczatyńska-Przybylska

logo-CB_color_bez_tla_www