Elżbieta Heweliusz – polska astronomka i niezwykła kobieta.

Elżbieta Heweliusz – najwybitniejsza, ale i zapomniana polska astronomka. Dziś jej postać przypomina jedynie niewielka asteroida i nazwa gdańskiej loży masońskiej. Przypominamy niezwykłe dzieje jej życia – bowiem jest to kobieta, która swoją determinacją i niezwykłym talentem zasługuje na przybliżenie.

Elżbieta Koopman-Heweliusz

Była kobietą niezwykłą, wyrastającą ponad swoje czasy. Ta urodzona w 1647 roku córka gdańskiego kupca, od młodości wykazywała niezwykłe talenty. Opanowała biegle kilka języków, znała matematykę i fizykę na poziomie, którego próżno by szukać u wielu wykształconych mężczyzn jej epoki. Jej życie także było nietuzinkowe.

Mieszkając w rodzinnym Gdańsku dość wcześnie zetknęła się z jednym z najznakomitszych jego obywateli – Janem Heweliuszem. Był dużo starszy od niej, bo prawie o 40 lat. Społeczność Gdańska niezwykle ceniła swojego patrycjusza. Był znakomitym astronomem, ale także radnym i… browarnikiem. Stateczny, dojrzały mężczyzna tak zaimponował szesnastoletniej wówczas Elżbiecie, że podczas jednej z rozmów oświadczyła stanowczo, że pragnie zostać jego żoną. Żoną – ale także partnerką naukową. Ta niezwykła deklaracja ujęła ponad pięćdziesięcioletniego naukowca.

Polska astronomka. Partnerka, a nie asystentka mistrza Heweliusza.

Jan i Elżbieta wzięli ślub w 1663 roku. Od samego początku było jasne, że mimo znacznej, nawet jak na te czasy, różnicy wieku oboje małżonkowie będą dla siebie równoprawnymi partnerami. Młodziutka Elżbieta szybko stała się nie tylko asystentką męża, ale także samodzielnym naukowcem i współtowarzyszem w intelektualnych wyprawach – rzecz niezwykle rzadka, jak na standardy XVII wieku. Wspólnie wpatrywali się w nocne niebo, śledząc ruchy odległych gwiazd i próbując zgłębić tajemnice Wszechświata. Ten okres upamiętnia unikalna, jedyna w swoim rodzaju rycina z epoki, na której przedstawiono sylwetki obojga państwa Heweliuszy. Zwraca uwagę, że Jan i Elżbieta zajmują na niej równoprawne miejsce. Więcej nawet: to właśnie Elżbieta zbliża oko do zajmującego centralne miejsce przyrządu astronomicznego, a Jan jedynie pomaga jej ustawić instrument we właściwym położeniu! Zadziwiające, prawda?

Największe obserwatorium XVIII wieku

Oboje państwo Heweliuszowie wspólnie opracowali projekt nowatorskiego obserwatorium astronomicznego, które zostało wybudowane w Gdańsku i na długie lata stało się symbolem naukowej nowoczesności tego hanzeatyckiego miasta (które słynęło dotąd raczej jedynie z bogactwa i doskonałych alkoholi – to właśnie stąd bierze się słynna Gold Wasser – czyli wódka, w której pływały niewielkie skrawki złota). Niestety, pod koniec życia Heweliusza, wielki pożar strawił obserwatorium. Zniszczeniu uległy także liczne księgi i zapiski badawcze. Elżbieta jednak nie załamała się i pomogła mężowi przejść przez ten niezwykle trudny czas. Wspólnym wysiłkiem odzyskano część wyników badań. Powstało także nowe laboratorium – choć nie miało już tej skali, co pierwsze.

Elżbieta urodziła kilkoro dzieci, choć wieku dojrzałego dożyły jedynie trzy córki: Katarzyna, Julianna Renata i Flora Konstancja. Mimo to sławny ród przetrwał i do dziś w Polsce (zwłaszcza na Pomorzu) można spotkać różne formy nazwiska Heweliusz, z których najpopularniejsza jest Hewelke (czasem pisana jako Hevelke).

Samodzielna praca badawcza Elżbiety Heweliusz

Po śmierci Jana Heweliusza, Elżbieta kontynuowała jego badania, ale przede wszystkim rozwijała własną działalność naukową. Korespondowała także (we własnym imieniu, a nie – jak to się czasem zdarzało w takich sytuacjach – w imieniu zmarłego męża) z najwybitniejszymi umysłami Europy. To właśnie jej zawdzięczamy książkę Prodromus astronomiae, niezwykle bogaty katalog ponad półtora tysiąca gwiazd, opublikowany w 1687 roku. Katalog ten małżonkowie tworzyli wspólnie – ale to właśnie Elżbieta dokonała ostatecznej edycji i wprowadziła do niego liczne korekty, wynikające z jej własnych obserwacji prowadzonych w ostatnich latach.

Pamięć o Elżbiecie – najwybitniejszej polskiej astronomce

Historia trochę po macoszemu obeszła się z tą niezwykłą kobietą. Większość Polaków, a zwłaszcza Gdańszczan doskonale zna postać Jana Heweliusza. Patronuje on wielu szkołom, placówkom naukowym, ulicom i placom. Ma liczne pomniki w całym kraju. Heweliuszowi poświęcono także jedną z marek piwa (jak pamiętamy, był on zdolnym piwowarem). Pamięć o Elżbiecie jest znacznie mniej kultywowana – a szkoda, bo była to kobieta o niezwykłej sile umysłu i charakteru.

Międzynarodowa Unia Astronomiczna, dla uhonorowania działalności polskiej astronomki nadała jej panieńskie nazwisko odkrytej w 1960 roku asteroidzie.

W 2013 roku, gdańska loża masońska należąca do Wielkiego Wschodu Polski, alby podkreślić niezwykłe partnerstwo i pełną równość panującą pomiędzy obojgiem uczonych małżonków przyjęła imię Jana i Elżbiety Heweliusz (więcej informacji na ten temat można zaczerpnąć ze strony internetowej tejże loży).

Autor: Zbieracz Filozoficznych Okruszków

 


źródło: Artelis.pl.