Emilia Plater (1806 – 1831)  polska hrabianka, kapitan Wojska Polskiego, w tym stopniu również biorąc czynny i niezwykle zaangażowany udział w powstaniu listopadowym. Była córką hrabiego Franciszka Ksawerego i Anny von der Mohl, przyszła na świat w Wilnie 13 listopada 1806 roku.

Plater pochodziła z rodziny o korzeniach łotewskich, w której żywe były nastroje polskie i patriotyczne, jak również kulturalne. Pierwsze nauki pobierała w domu. Według źródeł ojciec prowadził bujne życie towarzyskie, czego nie podzielała jej matka, a co skończyło się odejściem matki, która zabrała ze sobą córkę Emilię. Emilia Plater miała wtedy dziewięć lat. Przeniosły się pod Dyneburg, gdzie mieścił się majątek jej stryja.

Pobierała nauki i wzrastała w środowisku chłopców, w tym głównie swoich kuzynów. Można było ją spotkać zamyśloną nad takimi postaciami jak choćby Tadeusz Kościuszko. Plater zachwycała się dziełami ówcześnie wielkich i do dziś pomnych romantyków: mianowicie Goethego i Schillera. Jak na postać doby romantyzmu przystało, Emilia Plater korzystała z okazji i bliżej poznała specyfikę życia prostego ludu chłopskiego.

Aparycja Ignacy Domeyko, herbu Dangiel, czyli polsko-białoruski geolog po spotkaniu tak oto opisał Emilię Plater:

Niskiej urody, blada, niepiękna, ale okrągłej, przyjemnej, sympatycznej twarzy, błękitnych oczu, kształtnej, ale niesilnej budowy; była poważną, bardziej surową, niż ujmującą w obejściu się, mało mówiąca i spojrzeniem nakazująca dla siebie należne względy i przyzwoitość.

Namiętne czytanie zawdzięczała matce. Do wczesnomłodzieńczych ideałów Plater zaliczyć należy wpierw Joannę d’Arc, później grecką bohaterkę Bubulinę, która brała czynny udział w powstaniu greckim. Inspirowana ideałami Emilia Plater czytywała dzieła Filaretów i Filomatów, oraz wielkich romantyków tamtego okresu – to z całą pewnością później dookreśliło ją w dorosłości.

Poważny przełom przyniósł Emilii Plater rok 1830, kiedy to odeszła jej matka – ciężko to przeżyła, nagle – wg. źródeł –  spoważniała. Zachowały się przy tym również źródła opisujące Emilię Plater jako osobę o silnej osobowości, zwłaszcza pokazując ją jako pozbawioną typowej kobiecej aparycji, za to pełnej prostej męskiej werwy i zapału.

Wraz z rozpoczęciem powstania listopadowego dnia 29 listopada 1830 roku, Emilia Plater zainicjowała powstanie na Litwie. Była więc jedną z pierwszych inicjatorek samodzielnego powstania na terytoriach Litwy. Posiadała nawet własny plan zdobycia miasta Dyneburg.

Śladami swych wielkich idolek obcięła sobie włosy i kazała uszyć męski mundur. Dość sprawnie sformowała oddział partyzancki. Liczył on sporo, bo 280 strzelców, kilkuset chłopów kosynierów i 60 kawalerzystów. Podjęła kierunek na Dyneburg.

29 marca 1831 jej oddziały wkroczyły do miejscowości Dusiaty, zachęcając okoliczną ludność do zasilania jej oddziałów – odzew nie napawał optymizmem ale każdy żołnierz  był na wagę złota. Wraz z końcem marca 1831 roku zdobyła stację Daugiele, z początkiem kwietnia doszło do starcia z wojskami rosyjskimi. W efekcie oddział opanował Jeziorosy, ale cel główny nie został zrealizowany – nie udało się zająć Dyneburga.

Emilia dzieliła z podkomendnymi wszelkie trudy. Dzięki temu zyskała braterską miłość i uznanie podkomendnych, mimo że opinia tzw salonów nie zawsze była jej przychylna. 

Ciężkie boje stoczyła  pod Onikszami i Uciną, ponosząc niestety poważne straty. Musiała  przyłączyć się do oddziałów Cezarego Platera, w ten sposób, aby utrzymać minimalną dla szyku liczebność wojsk. Następnie przeszła pod komendę Załuskiego. Wzięła też udział 4 maja 1831 roku w niepomyślnie zakończonej potyczce pod Prestowianami. Razem z jej wierną towarzyszką Marią Raszanowiczówną zasiliła wówczas oddziały Konstantego Parczewskiego, walcząc na przykład pod Mejszagołą.

Jej sława dotarła do władz najwyższych powstania.  Jako kapitan wojsk Dezydery Chłapowski nadał 5 czerwca Emilii Plater honorowy stopień – została kapitanem, obejmując dowództwo 1 kompanii 1 Pułku Piechoty Litewskiej, przemianowanego następnie na 25 Pułk Piechoty Liniowej.

Przyszło jej walczyć później w obronie Kowna i pomimo tego niepowodzenia wykonała sprawny manewr ubiegający siły przeciwne zdobywając Rosienie. Miała sporo szczęścia pod Szawlami, gdzie odbyła się rosyjska zasadzka – jak powiadają źródła: “tylko cudem uniknęły rozbicia”.

Jej oddziały z nią samą przeszły pod dowództwo gen. Chłapowskiego, co podyktowane było rzecz jasna liczebnością oddziałów powstańczych. Niestety generał ogłosił wkrótce kapitulację, z czym nie Plater mogła się pogodzić. Postanowiła przedostać się z najwierniejszymi do Warszawy.

To okazało się jednak ponad jej siły fizyczne. Ukrywając się i wędrując lasami zachorowała. Schronienie znalazła w dworze Ignacego Abłamowicza w Justianowie.

Odeszła 23 grudnia 1831 w Justianowie. Zwłoki polskiej bojowniczki zostały przewiezione do Kopciowa  tam pochowane na miejscowym cmentarzu. Mogiła ta istnieje do dzisiaj.

Jej wizerunek widniał na banknotach okresu polskiego międzywojnia.  W czasie powstania borykała się z dyskryminacją na tle swego zaangażowania jako kobiety w mundurze. Od najmłodszych lat marzyła by zostać bohaterem narodowym. Jest bohaterką narodową nie tylko w Polsce, bo również na Litwie i Białorusi. Pośród cytatów zachowały się w źródłach te, które mówią chociażby o niehonorowym zachowaniu gen. Chłapowskiego, który złożył kapitulację. Według Emilii Plater lepiej było umrzeć z bronią niż ją złożyć.

Emilia Plater stała się symbolem nieugiętej woli narodu walczącego o wyzwolenie spod obcej okupacji i bohaterstwa kobiet polskich walczących o niepodległość. W opinii europejskiej została Joanną d’Arc powstania listopadowego. Głównym promotorem legendy o jej bohaterstwie stał się Adam Mickiewicz, którego ballada „Śmierć pułkownika” zadecydowała o jej narodowej nieśmiertelności. Obok Emilii Plater w partyzanckich oddziałach na Litwie walczyły m.in. Maria Prószyńska, Maria Raszanowiczówna, Wilhelmina Kasprowiczówna, Antonina Romaszewska, pełniąc funkcje łączników, kurierów, przewodników, przewoziły broń i dostarczały informacje o nieprzyjacielu.

Śmierć Pulkownika

W głuchej puszczy, przcd chatką leśnika,

Rota strzelców stanęła zielona;

A u wrót stoi straż Pułkownika,

Tam w izdebce Pułkownik ich kona.

Z wiosek zbiegły się tłumy wieśniacze,

Wódz to był wielkiej mocy i sławy,

Kiedy po nim lud prosty tak płacze

I o zdrowie tak pyta ciekawy.

 

Kazał konia Pułkownik kulbaczyć,

Konia w każdej sławnego potrzebie;

Chce go jeszcze przed śmiercią obaczyć,

Kazał przywieść do izby – do siebie.

Kazał przynieść swój mundur strzelecki,

Swój kordelas i pas, i ładunki;

Stary żołnierz – on chce jak Czarniecki.

Umierając, swe żegnać rynsztunki.

 

A gdy konia już z izby wywiedli,

Potem do niej wszedł ksiądz z Panem Bogiem;

I żołnierze od żalu pobledli.

A lud modlił się klęcząc przed progiem.

Nawet starzy Kościuszki żołnierze,

Tyle krwi swej i cudzej wylali,

Łzy ni jednej – a teraz płakali

I mówili z księżami pacierze.

 

Z rannym świtem dzwoniono w kaplicy;

Już przed chatą nie było żołnierza,

Bo już Moskal był w tej okolicy.

Przyszedł lud widzieć zwłoki rycerza,

Na pastuszym tapczanie on leży –

W ręku krzyż, w głowach siodło i burka,

A u boku kordelas, dwururka.

 

Lecz ten wódz, choć w żołnierskiej odzieży,

Jakie piękne dziewicze ma lica?

Jaką pierś? – Ach, to była dziewica,

To Litwinka, dziewica-bohater,

Wódz Powstańców – Emilija Plater!

 

Źródła: https://pl.wikipedia.org/wiki/Emilia_Plater http://dzieje.pl/postacie/emilia-plater-1806-1831 
Źródło: https://zyciorysy.info/emilia-plater/ | Zyciorysy.info