Trwa plebiscyt na sołtysa roku 2017.Ta funkcja nie jest łatwa .Prezentujemy sylwetkę sołtysowej z naszej ościennej gminy – Kobylanka, z sołectwa Reptowo w Zachodniopomorskiem, Panią Zofię Dąbkowską.

Sprawuje swoją funkcję od lat z niebywałym zaangażowaniem.  Jako jedyna w gminie prowadzi WOŚP  z niebywałym rezultatem. Działa  w Kole Gospodyń Wiejskich- organizując spotkanie, wyjazdy i imprezy kulturalne dla mieszkańców.Każdego roku realizuje kolejne inwestycje (chodnik, lampy, siłownia pod chmurką). Wspiera działania Koła Gospodyń wiejskich, promując m.in produkty lokalne.  Kilkukrotnie pomysł jej wieńca dożynkowego został uhonorowany jako najlepszy. Pomaga mieszkańcom w trudnych sytuacjach.  Znana i lubiana z licznych występów jako animatorka imprez rozrywkowych i inicjatyw edukacyjnych.   Jej znak rozpoznawczy to kapelusz.

Sołtys to nie tyko funkcja społeczna. To biuro informacji czynne 24 godziny . To przedsiębiorstwo i biuro rachunkowe. Tylko twarda baba poradzi sobie wszędzie.

A.D.: Co lub kto sprawił, że została Pani sołtysem?

Z. D.: Denerwowało mnie to, że od lat Reptowo, choć duża wieś to stoi w miejscu. Pracując w latach 2003-2007 w radzie sołeckiej widziałam co można zrobić i jak poprawić tą sytuację. To mnie zmotywowało do działania. Wystartowałam w wyborach i wygrałam . Jestem sołtysem już 3 kadencje i realizuje plany , które spełniają oczekiwania mieszkańców.

A.D.: Jakie cechy charakteru i doświadczenia pomagają Pani realizować zadania jako sołtys?

Z. D.: Muszę być uparta i odporna na krytykę. Nie można przejmować się niepowodzeniami tylko iść w wybranym kierunku z podniesioną głową. Nie wolno dać się prowokować ani obrażać. To nie łatwe, ale lata praktyki robią swoje. Daję radę.

A.D.: Sołtys to zawód, czy pasja?

Z. D.: Sołtys to pasja a nie zawód. Jest jak nałóg. Jak się w to wdepnie to trudno z tego wyjść. Ale mam świadomość, że co cztery lata są wybory , w których trzeba walczyć o głosy mieszkańców, aby nadal pełnić tą funkcję. A to nie łatwe.

A.D.: Co jest najtrudniejsze w Pani działalności?

Z. D.: Nie stracić zaufania ludzi oraz brak czasu na realizację wszystkich zamierzonych planów. Sołtys to nie tyko funkcja społeczna. To biuro informacji czynne 24 godziny . To przedsiębiorstwo i biuro rachunkowe. Liczę i sprawdzam co można zrobić z funduszu i na co nam brakuje środków. Szukamy sponsorów i innych możliwości zrealizowania naszych planów.

A.D.: Czy jako kobiecie jest Pani łatwiej, czy trudniej piastować tą funkcję?

Z. D.: Jako kobieta mogę założyć kapelusz i finezyjnie reprezentować Reptowo w różnych imprezach lokalnych. To jest super. Ale łopata i kosa nie są mi obce. Tylko twarda baba poradzi sobie wszędzie.

A.D.: Co Pani uważa za swój największy sukces?

Z.D:Trudne pytanie. Chyba to, że tyle lat jestem wybierana na sołtysa Reptowa i ludzie dają mi szansę na realizację kolejnych planów ufając , że wcielę je w życie z sukcesem. Choć wrogów mi też nie brakuje.

A.D.: Cel, wyzwanie, jaki ma Pani w planie?

Z. D.: Dużo i jeszcze więcej. Na pewno zrealizujemy w tym roku z radą sołecką projekt siłowni pod chmurką i monitoring. Resztę planów musi zaakceptować sołectwo. Bez ich zgody nie można wydać nawet złotówki.

A.D.: Co Pani sprawia najwięcej radości, satysfakcji (z bycia sołtysem) ?

Z. D.: Biegam, latam i załatwiam jakąś sprawę czy inwestycję z wywieszonym językiem. Narobię się jak nie wiem co. Nerwy, stresy co nie miara. Czasem łzy. A potem jak się uda, cieszy mnie to niezmiernie. Ludzie dziękują, gratulują. I to jest najważniejsze – że jestem dla ludzi. A gdy idę przez wieś ludzie kłaniają się , uśmiechają i mówią dzień dobry Pani sołtys. Serce rośnie. Wtedy wiem, że jestem na właściwym miejscu i że to co robię ma naprawdę sens. Czuję się spełniona.

A.D.: Dziękuję za rozmowę, życzę sukcesów i siły do ich realizacji!

Z.D: Dziękuję.

Rozmawiała Anna Maria Dąbkowska

Tu możesz możesz oddać swój głos