Rywalka Coco Chanel, przyjaciółka Salvadora Dali, szalona modystka. O kim mowa? Oczywiście o Elsie Schiaparelli, słynnej projektantce ubrań, twórczyni mody z przymrużeniem oka, mody niezwykłej, bo  łączącej w latach trzydziestych  surrealistyczną stylistykę wraz z funkcjonalnością. Schiaparelli przyszła na świat 10 września 1890 w Rzymie.

Elsa_schiaparelli_1937

Bratanica  słynnego odkrywcy kanałów na Marsie, astronoma Giovanniego Schiaparelli. już jako nastolatka wyróżniała się bogatą wyobraźnią i umiłowaniem teatralności. Młodzieńczą  egzaltację i niepokorną naturę miał utemperować trzyletni pobyt w klasztornej szkole z internatem w Szwajcarii. Nietrudno się domyślić, że nic z owych prób stonowania panny Schiaparelli nie wyszło. Potem przyszła I wojna światowa. Owocem tych wojennych lat jest dla Elsy nieudane małżeństwo z nieodpowiedzialnym teozofem i chora na polio córeczka Yvonne, którą przyjdzie jej samotnie utrzymywać.  Ta trudna ekonomicznie sytuacja  okazała się swego rodzaju katalizatorem dla talentu Elsy. Schiaparelli musiała zacząć zarabiać pieniądze, a ponieważ sama była niezwykle oryginalną personą to i każde zajęcie potrafiła przemienić w niezwykłą  przygodę. Choć nie miała przygotowania krawieckiego ani projektowego to  prowadziły ją własna intuicja, poczucie humoru i bogata wyobraźnia. Projektem, który zapoczątkował  jej karierę  był wykonany przez armeńską rzemieślniczkę prosty czarno-biały sweterek. Jego niezwykłość polegała na pomysłowym przepleceniu włóczki, które dawało iluzję prawdziwej, trójwymiarowej  kokardki związanej wokół dekoltu sweterka. Pulower szczęśliwie wpadł w oko ówczesnej gwieździe filmowej Anicie Loos i przy udziale  poczty pantoflowej, wśród naśladowczyń stylu aktorki, pojawiło się zainteresowanie nieznaną dotąd projektantką Elsą Schiaparelli. Forma sweterka była żartobliwym odniesieniem do  pulowerów eleganckich i stonowanych,  pojawiających się regularnie w kolekcjach Gabrielle Chanel. Obie projektantki całe życie rywalizowały ze sobą, różniło je niemal wszystko, co ciekawe obydwie posiadały równie gorliwe  liczne wyznawczynie stylu.
Proponowana przez Schiaparelli moda była teatralna i zabawna, puszczała do swych wielbicielek oko i robiła to w bardzo wdzięcznym stylu. Elsa stworzyła m.in.  kolekcje  inspirowane cyrkiem, astronomią,  muzyką, oraz comedia dell’arte. Sprzedawała z powodzeniem naszyjniki z plastiku i  kolie ze sztucznych owadów, ozdabiała odzież zamkami błyskawicznymi. Niepokorna Włoszka zwykła mówic, iż ,,w trudnych czasach moda jest zawsze szokująca”. Modne paryżanki podzielały jej zdanie i na oryginalne i pełne dowcipu wyroby Schiaparelli nie brakowało nabywczyń.354881689
Elsa miała talent do dobierania właściwych współpracowników i szczęście do przyjaciół. Pozostawała w dużej zażyłości ze skandalizującym oryginałem Salvadorem Dali, przyjaźniła się też z samym Jeanem Cocteau. Owe przyjaźnie inspirowały ją oraz owocowały interesującymi, wspólnymi projektami.

Flagowym modelem projektantki jest  kapelusz-but, powstały w 1937 roku przy współpracy z Salvadorem Dali.Zrzut ekranu 2016-07-05 o 12.51.13
Jest to surrealistyczna, lecz bardzo twarzowa koncepcja surrealistycznej zamiany przeznaczenia przedmiotu, wśród oryginalnych nakryć pojawiły się też  mad caps tzw. szalone czapeczki ze zabawnie uformowanej tkaniny, kapelusze w kształcie eleganckich torebek wizytowych  oraz kapelusze zalotnie imitujące maskę wenecką. Nietypowe modniarstwo było wielką miłością projektantki. A wykonane przez nią unikatowe kapelusze, choć nieco dziwne formą były cenione przez liczne klientki  za ich wyjątkową „twarzowość”. I choć niewątpliwie to kapelusz-but  jest do dziś  nieoficjalnym symbolem marki, warto pamiętać o innych równie ciekawych projektach Schiaparelli. Większość z nich wyprzedziło swoją epokę. Wielkość talentu i pomysłowości Elsy można zmierzyć choćby tym, że mimo upływu wielu lat jej projekty nadal wywołują zainteresowanie i uchodzą za nietuzinkowe i zabawne. Wspomnieć należy tutaj  o powstałej również przy udziale Salvadora Dali słynnej „tear dress”, ta „rozdarta suknia” wykorzystuje, tak lubiane przez Schiaparelli zjawisko złudzenia optycznego, pomysłowy nadruk wywołuje wrażenie, iż modna kreacja jest cała w rozdarciach. Surrealistyczną koncepcją jest również żakiet z szufladami, oczywiste nawiązanie do obrazu Salvadora Dali „Płonąca żyrafa”.  Do innych  wartych uwagi projektów należy również pewna, z pozoru skromna,  czarna sukienka z przestrzennie opracowanym wzorem wypukłego kręgosłupa. Z powodzeniem mogłaby ona pojawić się w najnowszych kolekcjach współczesnych dyktatorów mody i stać się natychmiastowym must-have dla ich wymagającej klienteli. Zaś elegancka suknia z motywem wielkiego homara i liści pietruszki, której oryginalność uwiodła samą Wallis Simpson,  teraz z pewnością przypadłaby do gustu niejednemu styliście współczesnych celebrytek. Niezwykłe,  bo przyozdobione baśniowymi  haftami  projZrzut ekranu 2016-07-05 o 12.37.41ektu samego Cocteau, żakiety Schiaparelli mogłyby stylowo okryć którąś ze współczesnych uznanych fashionistek.  Rękawiczki z pomalowanymi na czerwono paznokciami pasowałyby do modnego teledysku, zaś drukowana we wzór prasowych newsów apaszka i pasek z klamerką w formie dłoni,  mogłyby wchodzić w skład kolekcji najmodniejszych akcesoriów niejednej cenionej za oryginalność marki. Można byłoby tak wyliczać bez końca. Jedno jest pewne – nietuzinkowa, surrealistyczna stylistyka i projektantka Schiaparelli tak naprawdę jest dziś wśród nas inspirując kolejne pokolenia projektantów mody na  całym świecie.

Daria Woszczatyńska-Przybylska