Choć zwykle z utęsknieniem wypatrujemy cieplejszych dni i niecierpliwie czekamy lata, to gdy temperatura za oknem wzrasta tak, że pierwsze upały stają się już rzeczywistością, szukamy rozwiązań, które ochłodzą i uczynią znośniejszym funkcjonowanie w wysokiej temperaturze. Najprostszym rozwiązaniem jest oczywiście letnia, przewiewna garderoba, w której dominować powinny naturalne włókna i luźne kroje. Na szczególną uwagę zasługują tu coraz bardziej modne włókna konopne, które słyną ze swej przewiewności.

Ciekawą, zaawansowaną technologicznie opcją mogą być także ubrania wykonane z naukowo opracowanych chłodzących tkanin np. te wykonane w technologii Omni-Freeze™ ICE, jest to jednak wariant zdecydowanie bardziej kosztowny i – co tu ukrywać – póki co raczej mało dostępny. Na odsiecz w upalne dni przychodzą nam również rozmaite chłodzące kosmetyki przydatne nie tylko podczas plażowania: chłodzące mentolem balsamy, mgiełki, a nawet pomadki. Jak jeszcze radzić sobie z upałem? W domu wiadomo – wentylator, czasem klimatyzacja, na zewnątrz szukanie cienia lub nierozstawanie się z ulubioną czapką z daszkiem. A czy można ochłodzić się jedzeniem? Oczywiście, że tak. I niekoniecznie chodzi tu tylko o smakowite desery lodowe, owocowe sorbety czy zmrożoną oranżadę. Co jeść w upały? U nas chłodzące menu jest na wyciągnięcie ręki, warto je poznać i wypróbować na sobie.

Chłodzącym must-have Twojej diety latem powinny być – bogate w wodę i potrzebne organizmowi elektrolity – zielone ogórki. Latem po prostu  graj w zielone: ciemnozielone sałaty, soczyście zielone brokuły czy smaczna cukinia  pragną być stałymi składnikami Twoich letnich posiłków. Warzywa te posiadają karotenoidy, które w pewnym stopniu pozwalają chronić skórę przed szkodliwym wpływem promieni UV, a poza tym są po prostu bardzo bogate w wodę, która w upalny dzień jest dla organizmu czymś na wagę złota. Doskonałym wyborem na upalne dni może być również koper włoski o przyjemnym, chłodzącym, nieco anyżkowym smaku. Smak ów nie jest jednak jego jedynym atutem, koper posiada bowiem lekko diuretyczne właściwości, które pozwalają oczyszczać nerki i zwiększać częstotliwość oddawania moczu, jednocześnie nie odwadniając organizmu. Należy pamiętać jednak o tym, że kopru włoskiego nie powinny spożywać panie spodziewające się dziecka.

Jeśli latem nie wyobrażasz sobie życia bez owoców, to jesteś na dobrej drodze do klimatyzowania swej diety. Za najbardziej wychładzające owoce uchodzą cytrusy, nie przez przypadek ich ojczyzną są regiony słynące z wysokich temperatur. Postaw więc na soczyste pomarańcze i grejpfrut, i ciesz się dobrym samopoczuciem w upalne dni. Idealnym letnim owocem jest również poczciwy arbuz, który zawiera całe mnóstwo wody i bezcennych przeciwutleniaczy. Możesz go zmrozić, a możesz też posypać lekko cynamonem lub chrupać saute – ochłoda gwarantowana. Dodatkowym, letnim bonusem dla arbuzożerców jest ochrona przed promieniowaniem słonecznym, choć latem nie należy oczywiście zupełnie rezygnować z kosmetyków z filtrem. Jeśli nie lubisz ani cytrusów, ani arbuzów, skuś się po prostu na inne owoce o wysokiej zawartości wody. Doskonale sprawdzą się w tej roli gruszki, brzoskwinie lub truskawki, będące istną kopalnią wody i substancji odżywczych, z których ucieszy się zmęczony upalnym dniem organizm.
W upalne dni niespecjalnie lubisz spędzać czas w kuchni? To wyśmienicie, będzie Ci chłodniej również dlatego, że latem organizm najbardziej schładza to, co lekkostrawne, surowe lub mało przetworzone. Dobrym pomysłem na obiad może być więc wielka misa pełna różnych rodzajów sałat i koktajlowych pomidorków, z dodatkiem sycącego sera typu feta lub mozzarelli, do tego jeszcze łyżka dobrego winegretu i uczta gotowa. Typowym letnim posiłkiem, właściwym na upały, jest też znany wszystkim chłodnik czy to buraczkowy z jajkiem, czy ogórkowy z dużą ilością kopru i  dodatkiem młodych ziemniaczków. Jeśli jednak znudziły Ci się już tradycyjne chłodniki, warto pokusić się o przyrządzenie własnego gazpacho, czyli hiszpańskiego pomidorowego chłodnika – zupy niezwykle prostej, bardzo efektownej i genialnie chłodzącej.

Naszymi sprzymierzeńcami w walce z wysoką temperaturą mogą być również aromatyczne zioła, zawarte w nich olejki eteryczne dają bowiem uczucie rześkiego ochłodzenia. Serwowane obecnie w wielu stylowych knajpkach zielone oranżady swe orzeźwiające właściwości zawdzięczają właśnie dodanym do nich świeżym ziołom. W upalne dni warto postawić zatem na melisę, miętę, szałwię oraz bazylię, hodowane w doniczce lub w przydomowym ogródku. Nie wymagają one wiele zachodu, a mogą być mile schładzającym dodatkiem do sałatek, napoi czy deserów.
Najbardziej popularnym schładzaczem jest bez wątpienia woda, latem warto dosmaczać ją plasterkami owoców lub właśnie listkami ziół. Można również dodać do wody nieco aloesu, który świetnie nawilży organizm, lub poszukać wcześniej gotowych, smacznych bio-napojów z jego dodatkiem. Choć w upalny dzień lekko zmrożona butelka wody prosto z lodówki zdaje się być prawdziwym rarytasem, to lepiej nie fundować swemu gardłu szoku termicznego i wybrać tę przynajmniej nieco bliższą temperaturze pokojowej. Dzięki takiemu wyborowi lepiej się również ochłodzimy, gdyż organizm nie uruchomi zbytecznej energii potrzebnej do ogrzania zbyt zimnej wody.

Jeśli jednak nie możesz już patrzeć na wodę albo po prostu nie jesteś jej wielką fanką, spróbuj ugasić pragnienie zieloną herbatą, która jest nie tylko prawdziwą bombą zdrowotną, jeśli chodzi o antyoksydanty, ale również doskonale schładza i nawadnia organizm. I uwaga: herbata wcale nie musi być chłodna, wszak chłodzi nas m.in. mechanizm własnego potu. Wzorem ludzi Wschodu spróbuj więc w upalny dzień gorącej herbaty miętowej, posłodzonej lekko brązowym cukrem, lub skosztuj zielonej herbaty z dodatkiem mięty. Warto się przemóc i doskonale się takim napitkiem orzeźwić, w myślach przenosząc się przy tym do pięknego Maroko.
Innym orientalnym napojem o właściwościach schładzających może być modna woda kokosowa lub nieco mniej dostępny w naszym klimacie sok z trzciny cukrowej, oryginalnie często serwowany z kwaskowatymi dodatkami. Oba te napitki słyną ze swych wysoce prozdrowotnych i orzeźwiających właściwości.

Krajowym i nieco tańszym odpowiednikiem tych specjałów może być wysoko wartościowy sok z brzozy, który także świetnie nawadnia i poprzez detoksykację niezwykle pozytywnie oddziaływa na cały organizm.
A jakie są Wasze kulinarne sposoby na walkę z wysoką temperaturą?

Autorka: Daria Woszczatyńska-Przybylska

foto: Pixabay