Specyfika służby w Wojsku Polskim wymaga odpowiedniego przygotowania zarówno fizycznego jak i psychicznego. Dlatego przez wiele dziesięcioleci zawód żołnierza był przeznaczony głównie dla mężczyzn, a kobiety pełniły przeważnie funkcje administracyjne. Dziś po przemianach politycznych i członkostwa w NATO powiedzenie: „za mundurem panny sznurem” nabiera zupełnie nowego znaczenia.

 

Rok 1999 był datą przełomową, wówczas kobiety uzyskały możliwość podjęcia nauki w szkołach wojskowych min. w akademiach oraz szkołach podoficerskich i oficerskich. W latach 90-tych droga na studia czy pracę w sektorze bezpieczeństwa najczęściej prowadziła przez uczelnie wojskowe. Cywilne nie były jeszcze na tyle rozwinięte by zagwarantować studentom możliwość podjęcia nauki w w/w kierunku – dotyczyło to nielicznych.

Dziś sytuacja uległa zmianie i wiele cywilnych uczelni ma w swoich programach nauczania kierunki typu bezpieczeństwo wewnętrzne na których można zdobyć wiedzę z dziedziny nauk społecznych, prawnych i ekonomicznych.

Niemniej jednak, pomimo tak bogatej oferty edukacyjnej coraz więcej kobiet w dalszym ciągu decyduje się na bezpośrednie zgłaszanie swoich kandydatur (poprzez WKU) do wykonywania zawodu żołnierza.

Obecne, minimalne wykształcenie przyszłej żołnierki to ukończone gimnazjum, lecz mile widziane są szkoły wyższe o odpowiednich specjalnościach (np. medycyna, psychologia, socjologia, bezpieczeństwo) oraz ukończone kursy (np. pierwsza pomoc, sztuki walki)

Każda kandydatka do korpusu szeregowych zawodowych musi się liczyć z wytrzymałościowym sprawdzianem fizycznym na który składają się:

  • Bieg na 1000 m – odbywa się w stroju sportowym na bieżni lekkoatletycznej, drodze lub terenie o równej i twardej nawierzchni (o równej sumie spadków i wzniesień terenowych).
  • Uginanie i prostowanie ramion w podporze leżąc przodem na ławeczce – odbywa się w stroju sportowym. Na komendę „Gotów” kontrolowana wykonuje podpór leżąc przodem na ławeczce, nogi złączone lub w lekkim rozkroku – maksymalnie na szerokość bioder. Na komendę „Ćwicz!” ugina ramiona tak, aby stawy barkowe znalazły się poniżej stawów łokciowych (sylwetka wyprostowana – tzn. barki, biodra i kostki stóp stanowią linię prostą), następnie wraca do podporu i ponawia ćwiczenia. Ćwiczenie wykonuje się w jednym ciągu (bez przerw między kolejnymi powtórzeniami). Oceniający (kontrolujący) głośno odlicza ilość wykonanych prawidłowo powtórzeń. Jeżeli kontrolowana wykona ćwiczenie niezgodnie z opisem np.: nie ugnie ramion lub ich całkowicie nie wyprostuje, zatrzyma się, nie utrzyma całego ciała w linii prostej, oceniający (kontrolujący) podaje ostatnią liczbę wykonanych prawidłowo powtórzeń.
  • Skłony tułowia w przód w czasie 2 minut – odbywa się w stroju sportowym (maksymalnie do kąta prostego), stopy rozstawione na szerokość bioder, które mogą być przytrzymywane przez współćwiczącego lub zaczepione o dolny szczebel drabinki. Na
  • Bieg zygzakiem „koperta” – odbywa się w stroju sportowym w miejscu, gdzie na podłożu oznacza się kredą lub farbą punkty prostokąta ABCD o bokach 3 x 5 m i środek przekątnych E, jak również strzałki wskazujące trasę biegu. Na punktach ustawia się „chorągiewki” o parametrach: wysokość co najmniej 160 cm, średnica podstawy nie przekraczająca 30 cm i wadze do 3,5 kg. ¹

Warto zapamiętać, iż sprawdzian fizyczny jest testem wstępnym, w pełni nie gwarantującym jeszcze możliwości pracy w armii zawodowej. O tym czy kandydatka będzie zdatna do pełnienia służby zadecydują dalsze sprawdziany oraz zapotrzebowanie.

Każdy sprawdzian fizyczny posiada odmienne standardy dla poszczególnych grup wiekowych zamykających się w trzech przedziałach: 18-25 lat, 26-30 lat i powyżej 30 lat. Szczegółowych informacji w tej kwestii powinna dostarczyć lokalna Wojskowa Komenda Uzupełnień.

Świeżo upieczona żołnierka prócz wyraźnych korzyści ze służby wynikających z możliwości dodatkowego kształcenia oraz profitów materialnych, musi liczyć się z szeregiem wyrzeczeń i narzuconym stylem życia wynikającym ze specyfiki służby.

Mowa tu o częstych rozłąkach z rodziną, wyjazdach na poligony i misje stabilizacyjne, ćwiczenia na pasach taktycznych, służby na pododdziałach czy, gdy wymaga tego sytuacja, zapobieganiu skutkom klęsk żywiołowym.

Dawniej dochodziło do tego obciążenie psychiczne pochodzące głównie ze strony kolegów, chcących „na siłę” udowodnić brak predyspozycji do wykonywania zawodu – wynikało to z błędnego przeświadczenia, iż kobieta nie nadaje się na żołnierza; choć w zachodnich armiach kobieca służba od dziesięcioleci była już normą.

W Polsce (i innych krajach byłego bloku wschodniego) epoka Układu Warszawskiego narzuciła ten specyficzny tok myślenia. Pomimo tego, że wcześniejsze tradycje panujące w PSZ i u kościuszkowców dopuszczały do służby kobiety.

Tłumaczono to trudną sytuacją wojennej rzeczywistości, wymagającej zaangażowania wszystkich zasobów ludzkich co wówczas było niezwykle trudne. W miarę ustabilizowana, powojenna sytuacja znosiła te wymagania ponieważ przyrost naturalny niwelował wcześniejsze straty poniesione w działaniach bojowych.

Dziś takie przypadki należą do rzadkości i zdecydowana większość mężczyzn nie ma problemów z tym, iż są podwładnymi kobiety.

Przeciwnicy kobiet-żołnierek szukając argumentów zarzucają im „brak agresywności” co, zresztą błędnie, jest postrzegane jako słabość. Współczesne konflikty już dawno odeszły od zmasowanych ataków jakie były widoczne podczas II wojny światowej; działania precyzyjne wymagają znacznie mniejszego zaangażowania sprzętu oraz ludzi.

Obecne zadania żołnierzy nie obejmują tylko likwidacji potencjalnego zagrożenia, lecz także polegają na roli mediatora konsultującego się z lokalną społecznością (np. Bałkany, Bliski Wschód) i rozwiązywaniu jej problemów wynikających ze skutków działań wojennych.

W takim przypadku kobieca empatia ma duży wpływ w zapobieganiu rozprzestrzeniania się negatywnych nastrojów, choć trzeba brać pod uwagę to, że w różnych kręgach kulturowych pozycja kobiety w dalszym ciągu jest postrzegana  jako niższa od mężczyzny.

Pomimo panujących różnic płciowych kobiety w armii nie przenoszą do sfery jej funkcjonowania tzw. „kobiecego stylu życia”. Wojskowa przestrzeń publiczna w dalszym ciągu jest i musi być wolna od wszelkich odmienności i indywidualności.

Wszelkie odstępstwa od przyjętych norm mają negatywny wpływ na dyscyplinę i ogólną pracę jednostki wojskowej. Tym samym zaniżając jej wartość bojową, co może mieć fatalne skutki nie tylko podczas akcji bojowych, ale również podczas pełnienia misji pokojowych i stabilizacyjnych.

Dlatego dla kobiet-żołnierek zostały przygotowane odmienne regulaminy dotyczące wyglądu i elementów umundurowania.

Pod tym względem kobieca dyscyplina w polskiej armii (na tle innych europejskich) wypada bardzo dobrze. Zarówno pod względem przestrzegania regulaminu jak i panującej obyczajowości.

Trud i specyfika wojskowego życia bynajmniej odstrasza kobiety chcące wstąpić w szeregi WP.

Powody przy wybieraniu zawodu żołnierza są różne: wojskowe tradycje rodzinne, stała praca, chęć przysłużenia się ojczyźnie.

Według danych z dniach 17.01.2017 szacuje się, że w Wojsku Polskim służbę pełni 5 829 kobiet we wszystkich korpusach. Ponad 50 z nich pełni służbę poza granicami naszego kraju w misjach pokojowych i stabilizacyjnych.

Warto nadmienić fakt, iż studentki uczelni cywilnych (np. kierunków bezpieczeństwo wewnętrzne, socjologia, administracja) mogą ubiegać się o przyjęcie do Studium Oficerskiego w Dęblinie, Wrocławiu oraz w Łodzi. ²

Stopień kobiety-oficera umożliwia osiągnięcie większych korzyści, lecz okupione jest odpowiedzialnością za podwładnych i ponoszeniem większych konsekwencji za swoje decyzje.

Nie oznacza to, iż korpus szeregowych jest służbą dużo łatwiejszą i wolną od nauki – wręcz przeciwnie. Specjalistyczne szkolenia obowiązują wszystkich bez względu na wykształcenie i stopień. Pełne uzawodowienie armii przyniosło pozytywne skutki w postaci specjalizacji konkretnych stanowisk.

Dzięki temu, współcześnie coraz więcej kobiet zostaje strzelcami wyborowymi, operatorami jednostek specjalnych czy dowódcami wozów bojowych. Pomimo tego, że fizyczne wymagania egzaminacyjne są nieco niższe od tych przeznaczonych dla mężczyzn, to już sama służba wojskowa obowiązuje wszystkich jednakowo; nie zwalniając nikogo od takiego samego wysiłku i odpowiedzialności.

 

¹ źródło: http://szczecin.wku.wp.mil.pl/pl/4418.html (data dostępu 5.05.2018)

²źródło: http://bip.mon.gov.pl (data dostępu 5.05.2018)

Zdjęcie: bip.mon.gov.pl

 

Autor: Dominik Wiśniewski

 

Dominik Wiśniewski – dziennikarz i fotograf.  Fan motoryzacji i historii wojskowości. Nie obca mu literatura i sztuka – zarówno tych wyższych jak i niższych lotów. Czasami szyderczy i lekko stronniczy. Niepoprawnie polityczny kinomaniak i miłośnik podróży wszelakich.

 

Patron działu “Wiedza i edukacja”