Techniczna megalomania od wieków pociągała ludzkość. Armata Car Puszka, łódź latająca H-4 Hercules czy czołg Maus to zaledwie kilka przykładów, które swym wyglądem wzbudzały respekt, lecz były całkowicie niepraktyczne.

 

 

Istnieją jednak maszyny, które pomimo swej potężnej konstrukcji są jak najbardziej przydatne. Oto lista siedmiu (aktualnie) największych budowlanych kolosów:

 

 

  1. Walec drogowy Bomag BW 332

Ważący 32 tony walec początkowo był tylko studyjnym projektem inżynierów Bomaga i tylko przypadek zrządził, iż trafił on do produkcji seryjnej.

Wszystko zaczęło się w 2007 roku na targach Bauma w Monachium, gdzie firma na swoim stanowisku wystawiała projekt BW 332. Wtedy pozostawało to w sferze wizualizacji i nikt nie przypuszczał, że walec znajdzie się w ofercie firmy, lecz maszyna wzbudzała ogromne zainteresowanie na tyle, że zarząd postanowił skierować ją do produkcji.

Kilka lat później fabrykę opuściła gotowa maszyna, z miejsca stając się prawdziwym hitem sprzedażowym.

Walec cechuje się unikalną konstrukcją bębna w której wprowadzono nowatorską, poligonalną powierzchnię gwarantującą lepsze ubijanie gruntu. Na tle innych maszyn szerokość walca nie wydaje się jakaś szczególna (2,40m), lecz w swojej klasie na pewno należy do gigantów. 

 

 

 

  1. Dźwig samojezdny Liebherr LTM 11200-9.1

Kolejny produkt znanej firmy wyspecjalizowanej w budowie mechanicznych olbrzymów. Liebherr prócz dźwigów produkuje również min. koparki, wywrotki, spychacze i wszelki sprzęt używany na budowie oraz w kopalniach odkrywkowych. Prezentowany dźwig oznaczony symbolem LTM 11200-9.1 jest zdolny podnieść materiał o wadze nawet 1200 ton (!), i wykorzystywany jest głównie przy montażu łopat elektrowni wiatrowych. Pracę z tak ciężkim ładunkiem umożliwia mu przeciwwaga o masie 202 ton. Pojazd napędza silnik o mocy 320KM zdolny rozpędzić go do 75km/h. Nie jest to pierwsza, tak ogromna maszyna firmy Liebherr, lecz na pewno największa z dźwigów jakie są aktualnie produkowane.

 

 

 

  1. Spychacz Acco

We wczesnych latach 80-tych włoska firma Acco przystąpiła do realizacji niecodziennego projektu jakim było zbudowanie ogromnego buldożera, zdolnego za jednym zamachem wykonać pracę kilku mniejszych maszyn. Co ciekawe, zamówienie na tego typu pojazd wypłynęło od ówczesnego przywódcy Libii pułkownika Kaddafiego.

Włosi przyjęli zlecenie i wkrótce przystąpili do pracy.

W roku 1983 światło dzienne ujrzał prawdziwy kolos na gąsienicach: Acco Super Bulldozer. Ta mierząca 12 metrów długości i 3 metry wysokości maszyna ważyła 183 tony, i do dziś pozostaje największym buldożerem na świecie. Do jego napędu wykorzystano dwa silniki diesla marki Caterpillar – oba generowały moc 675KM i rozpędzały maszynę do zaledwie 10km/h.

Pomimo pomyślnych testów pojazd wyprodukowano tylko w jednym egzemplarzu.

Na domiar złego, buldożer nigdy nie brał udziału w pracy do której został stworzony, a przyczyniły się do tego sankcje nałożone na Libię.

Przez wiele lat spychacz niszczał na fabrycznym dziedzińcu, a w 2008 roku gdy umarł właściciel fabryki – Umberto Acco, również i ona stopniowo popadała w ruinę. W 2012 roku przedsiębiorcy z Portogruaro wyremontowali maszynę i uczynili z niej lokalną atrakcję turystyczną.

 

 

 

  1. Ładowarka kołowa LeTourneau L-2350

Większa maszyna oznacza większe wydatki, ale też skuteczniejszą pracę. Idąc tym tropem, teksańska firma LeTurneau postanowiła stworzyć największą na świecie ładowarkę kołową przeznaczoną do pracy w kamieniołomach i kopalniach odkrywkowych. Ich potężny produkt jest w stanie przewieźć ciężar o masie 75 ton, zaś sam waży aż 265 ton. Wysoka na prawie 7 metrów, długa na 20, a szeroka na 6 metrów ładowarka jest napędzana potężnym silnikiem o mocy 2300KM. Pojazd ciągle występuje w ofercie firmy LeTourneau, lecz produkowany jest tylko na indywidualne zamówienie –  cena: 1,5 miliona dolarów.

 

 

 

  1. Koparka samojezdna Terex RH400

Terex od dziesięcioleci wytwarza sprzęt dla budów i kopalni. W swojej historii miał również pojazd, który swego czasu był największą wywrotką na świecie. Terex 33-19 Titan powstał w 1974 roku i wyprodukowano go tylko w jednym egzemplarzu, ponieważ jego seryjna produkcja mogła pociągnąć firmę na skraj bankructwa. Po przepracowanych latach wywrotka miała trafić na złom, lecz stała się obiektem muzealnym przyciągającym obecnie rzesze turystów, chcących sfotografować się przy tym kolosie.

Jeśli chodzi o dalszą produkcję mechanicznych gigantów, to model Titan nie był ostatnim głosem tej firmy. Jeden z obecnie największych pojazdów w ofercie Terexa to koparka Terex RH400.

Gąsienicowy gigant posiada masę aż 980 ton i jest w stanie zgarnąć na swoją potężną łyżkę ponad 85 ton różnych materiałów. Silnik o mocy 4400KM umożliwia koparce poruszanie się o własnych siłach, lecz transport na większe odległości odbywa się po ówczesnym rozmontowaniu i umieszczeniu jej na lawecie. Produkowana jest od 1998 roku. Jej cena wynosi „zaledwie” 11 milionów dolarów.

 

 

 

  1. Równiarka Acco

To drugi pojazd włoskiego Acco, który powstał z myślą o libijskim odbiory. Na wespół z buldożerem tej samej firmy miał pomagać przy budowie tamtejszych dróg, lecz jak to było w przypadku swego „gąsienicowego kolegi”, plany te przekreśliły sankcje naniesione na ten kraj.

Skonstruowana w 1980 roku równiarka ważyła 181 ton. Posiadała 3 osie z 12 oponami, lemiesz o szerokości 9 metrów i dwa silniki generujące łączną moc 1700KM. Przednia i tylna oś maszyny była skręta, co znacznie ułatwiało jej manewrowanie. Niestety, równiarka firmy Acco nie miała tyle szczęścia co wspomniany wcześniej spychacz i, już mocno nadgryziona zębem czasu, została zezłomowana.

 

 

 

  1. Biełaz 75710

Białoruska fabryka od prawie 60 lat dostarcza na rynek rozmaite maszyny, z czego najbardziej znane są wywrotki używane w kamieniołomach, kopalniach oraz żwirowniach. Produkty Biełaza trafiają na wszystkie kontynenty; również do Australii i obu Ameryk, gdzie zyskały sobie opinię prostych, tanich i niezawodnych.

Do Polski trafiają głównie mniejsze modele z białoruskich zakładów. Nasza lokalna produkcja i wydobycie nie wymaga używania większych wozów, lecz specjalnie dla wymagających odbiorców powstała wywrotka, która okazała się prawdziwym Behemotem wśród ciężarówek.

Model Biełaz 75710 jest obecnie największą wywrotką jaka kiedykolwiek powstała; deklasując tym samym modele Titan od Teraxa oraz T 828B firmy Liebherr. Jeszcze kilka lat temu nikt nie przypuszczał, że da się skonstruować wywrotkę zdolną przewieźć więcej niż 360 ton ładunku.

Białorusini zwiększyli tą ładowność podnosząc ją do 450 ton, przy masie własnej pojazdu wynoszącej 360 ton. Oznaczało to, że na kiperze Biełaza można było spokojnie przewieźć wywrotkę Liebherra do niedawna jeszcze uchodzącą za największą na świecie (!)

Ogromny (8 metrów wysokości,  17 długości i 11 metrów szerokości) Biełaz porusza się dzięki dwom silnikom diesla o pojemności 65 litrów i mocy 4600KM. Oba silniki nie są jego bezpośrednim napędem, lecz służą jako źródło mocy dla alternatora i silników elektrycznych napędzających każde koło.

Zachodni komentatorzy byli zdania, iż pojazd został skonstruowany tylko i wyłącznie w celach propagandowych, co w późniejszym czasie (podobnie jak w historii Titana) ma doprowadzić do poważnych problemów finansowych Biełaza. Póki co, firma odnotowuje zyski ze sprzedaży, a potężny „Białorusin” pracuje sobie w najlepsze.

 

zdjęcia: belaz.by, liebherr.com, bomag.com, wikimedia commons, domena publiczna

 

Autor: Dominik Wiśniewski

 

Dominik Wiśniewski – dziennikarz i fotograf.  Fan motoryzacji i historii wojskowości. Nie obca mu literatura i sztuka – zarówno tych wyższych jak i niższych lotów. Czasami szyderczy i lekko stronniczy. Niepoprawnie polityczny kinomaniak i miłośnik podróży wszelakich.