Magda i Gosia, dwie odważne i piękne Szczecinianki, porzuciły swe dotychczasowe kariery po to, by móc spełniać wielkie marzenie o stworzeniu własnej marki odzieżowej. Marki, która pozwoli kobietom o pełniejszych kształtach uwierzyć we własne piękno i wreszcie spojrzeć na siebie przez różowe okulary. O tej miłości do siebie i potrzebie samoakceptacji dyskretnie przypomina klientkom optymistyczny róż, będący kolorem podszewki we wszystkich modelach marki MELO.

KS: Jedno z Waszych wpadających w ucho haseł reklamowych brzmi „Z miłości do krągłości”, jak można to rozumieć?

M: MELO po prostu kocha kobiece krągłości, a przez swoją kolekcję pragnie pokazać je światu w wysmakowany i oryginalny sposób. Chcemy, aby kobiety dostrzegły w sobie atuty, w tym przede wszystkim piękne, kobiece krągłości, i nie wstydziły się swojej kobiecości. Elementem filozofii MELO jest również dbanie o zdrowie ciała i duszy. Dla nas istotne jest, aby kobiety poczuły, że zasługują na to, by dobrze wyglądać i dobrze się czuć. Aby były na tyle pewne siebie, żeby rozumiały wagę dobrego jedzenia, zdrowej diety i aktywności fizycznej. Ciało, również to większe, może być piękne, gdy jest jędrne, zadbane i pełne blasku. To wszystko jest w zasięgu naszych działań, więc warto z tego skorzystać. Wtedy ciało będzie nam długo służyć w zdrowiu.

KS: Jak szeroka jest Wasza rozmiarówka?

M: W tej chwili nasze ubrania występują w rozmiarach od 42 do 50. Jednak jest to typowo polska rozmiarówka, dostosowana do polskich figur, więc patrząc przez pryzmat popularnych „sieciowych” rozmiarów, byłoby to od 44 do 52. Z okazji zbliżających się Świąt zrobiłyśmy jednak ukłon w stronę kobiet, które były dotychczas poniżej naszej rozmiarówki, i zaproponowałyśmy sukienki w rozmiarach 36 – 40 szyte na specjalne zamówienie.

KS: Dlaczego akurat MELO? Skąd pomysł na taką nazwę?

M: MELO to akronim z wyrażenia LOVE ME, czyli „kochaj mnie”. Odzwierciedla misję MELO, a chodzi w niej przecież o to, aby kobiety pokochały siebie, zaakceptowały swój wygląd i czuły się dobrze ze sobą. Nazwa jest lekka i miękka, więc idealnie pasuje do kobiecości.

KS: Skąd czerpałyście odwagę do tego, by porzucić dotychczasową ścieżkę zawodową, zupełnie zresztą niezwiązaną z modą i zrealizować swoje marzenie o własnej marce?

M: Od wielu lat już myślałyśmy o wspólnym biznesie. Szukałyśmy, analizowałyśmy i sprawdzałyśmy012_1610221522 różne możliwości. Ale żadna jakoś do nas nie przemawiała. Aż do momentu, gdy zauważyłyśmy niszę rynkową w ofercie ubrań dla kobiet o krągłych kształtach, a same z własnego doświadczenia wiedziałyśmy, jak trudno jest się ładnie ubrać, kiedy nie mieścimy się w „sieciowe” rozmiary. Wtedy serce zadrżało, bo obie poczułyśmy, że jest to dobry kierunek dla każdej z nas, aby móc się realizować, i dla szerokiego grona kobiet, które w końcu otrzymają produkt dedykowany tylko im. To był  przełom, zamknęłyśmy oczy i skoczyłyśmy na głęboką wodę wiedzione ideą, że kobiety potrzebują wsparcia, potrzebują przyjaciółki, która pokaże im, że są piękne i kobiece. Tak powstało MELO.

KS: Pamiętacie pierwszy dzień funkcjonowania już jako MELO? Jakie emocje Wam wtedy towarzyszyły?

M: Pamiętamy! To była ekscytacja, podniecenie i oczekiwanie. Pierwszego czerwca tego roku, po południu, wraz z rodziną i najbliższymi współpracownikami odliczałyśmy czas do godz. 18:30, kiedy to nasz sklep i strona internetowa ruszyły online. Oczami wyobraźni widziałyśmy już wtedy pierwsze paczki, które będziemy pakować dla klientek 😉

KS: Co jest dla Was największą trudnością w kreowaniu nowej marki?
005_1610221512

M: Zdecydowanie najtrudniejszym elementem jest pokazanie ludziom, kobietom, że marka jest na rynku, czyli przekazanie informacji. Dzieje się to powoli, ale widzimy już niemałe sukcesy w tym procesie. Trudną sprawą jest również pokazanie kobietom, że zasługują na wyjątkowe, dobrze skrojone i wysokiej jakości  ubrania, mimo to, że noszą trochę większy rozmiar.

KS: Dlaczego tworzenie ubrań dla kobiet plus-size tak często uchodzi za niewdzięczne i bardzo skomplikowane zajęcie? Czy tak jest naprawdę?

M: Sylwetki plus size stanowią niemałe wyzwanie, ponieważ właśnie w ich przypadku uwidacznia się, jak istotna jest figura i proporcje danej sylwetki, a nie noszony rozmiar. MELO postawiło na tkaniny i raczej dopasowane kroje, co powoduje, że ubranie faktycznie musi być dobrane, aby kobieta dobrze się w nim czuła. Tworząc nasze ubrania, w pierwszej kolejności zatem określiłyśmy typy figur, na jakie chcemy szyć nasze ubrania, a potem dobierałyśmy odpowiednie kroje i materiały. Kolejnym krokiem jest już dobranie ubrania do klientki i przekonanie jej do spróbowania czegoś nowego, czego sama z siebie nie chciałaby spróbować. Często efekty takich „eksperymentów” przekonują kobiety, że warto wyjść ze schematów i „zaszaleć”.

KS: Waszym hasłem reklamowym jest „Proudly made in Poland” (z dumą produkowane w Polsce – przyp.red). Czy fakt, że cały proces projektowo-produkcyjny odbywa się w naszym kraju, i to w regionie zachodniopomorskim, ma znaczenie dla Waszych  klientek?

M: Niełatwa to sztuka pogodzić intrygujący i dopasowany do mniej typowych sylwetek design z 003_1610221500produkcją w Polsce i przyjaznymi cenami, lecz misje niełatwe są przecież tymi najpiękniejszymi. Mamy świadomość, że postępujemy wbrew temu, co powszechnie dzieje się w branży odzieżowej, czyli przenoszeniu produkcji do najtańszych regionów i krajów, szukaniu najtańszych materiałów, ale głęboko wierzymy, że warto dbać o jakość, budować przyjacielskie relacje z kontrahentami, wspierać lokalnych przedsiębiorców i być marką bliską ludziom.

KS: W województwie zachodniopomorskim jesteście również prekursorkami indywidualnych, kameralnych spotkań z klientkami. Skąd taki pomysł, co daje Wam taka interakcja?

M: To prawda, stworzyłyśmy Kawkę z MELO – spotkania inspiracyjne dla kobiet, w trakcie których odbywają się warsztaty rozwojowe z coachami, trenerami, których zapraszamy, a następnie jest fizyczna możliwość dotknięcia, przymierzenia i zakupu ubrań MELO. To w sumie jedyna taka szansa, ponieważ póki co, na co dzień nasze ubrania dostępne są w sklepie internetowym. W sierpniu odbyło się 8 kawek, były to małe spotkania: do 10-15 osób. Teraz nasze Kawki z MELO będą organizowane raz w miesiącu. Zapraszani przez nas eksperci ds. rozwoju osobistego, zdrowego odżywiania, aktywności fizycznej to zwykle również kobiety, znane i cenione w Szczecinie, które wspierają MELO i dzielą naszą pasję. Na Kawkach z MELO spotykamy się ciekawymi i ambitnymi paniami. Wiele z nich pisze również artykuły do naszego bloga. Już teraz podjęłyśmy współpracę z kolejnymi wspaniałymi kobietami, więc będzie się sporo działo na Kawkach z MELO.

KS: Opowiedzcie, proszę, coś więcej o Kawkach z MELO. Czy przychodzą na nie tylko klientki plus size?
_q3a0203M: Spotkania są wspaniałą szansą do zaprezentowania filozofii MELO i naszej wizji kobiecości, krągłości i głębokiej potrzeby samoakceptacji. Wielokrotnie na spotkania przychodzą również kobiety poza naszą rozmiarówką, np. noszące rozmiar 36, i okazuje się, że blokady, złe przekonania na swój temat, ograniczenia i kompleksy wszystkie mamy takie same, niezależnie od rozmiaru. Widzimy, jak ważna jest praca nad akceptacją swojego ciała, budowaniem pewności siebie i dostrzeganiem własnych atutów. Kobiety, z którymi się spotykamy, za każdym razem pokazują nam różne oblicza kobiecości, to wspaniała wspólna wyprawa, w której obie strony wiele się od siebie uczą. Bardzo ciekawą częścią Kawek z MELO jest etap przymierzania ubrań, kobieca energia spotkania wyzwala w Paniach modelki i często kończy się prezentowaniem ubrań przed wszystkimi uczestniczkami spotkania, pozowaniem do zdjęć i robieniem „dzióbków”. To świetna zabawa i szansa na zobaczenie siebie w innym świetle.

KS: Stworzyłyście świetny sklep internetowy, regularnie organizujecie kameralne spotkania ze swoimi klientkami, wiem też, że angażujecie się w wiele ciekawych inicjatyw i szkoleń w regionie, bierzecie udział w targach branżowych. A wszystko to w ciągu zaledwie kilku miesięcy, idziecie jak burza. Jakie są wasze najbliższe plany?

M: To prawda, ostatnie miesiące były dość aktywne i bardzo nas to cieszy. W głowie mamy masę planówimg_9813 i niespodzianek dla naszych kobiet. Jeśli chodzi o najbliższe plany, to niedługo swoją premierę będą miały eleganckie sukienki na Boże Narodzenie i Karnawał 2016/2017. Zaplanowane mamy już 2 kolejne Kawki z MELO. Kolejne już 5  i  8 lutego. Szczegółowe informacje o Kawkach z MELO znaleźć można na profilu FB Proudly made in Poland oraz w kalendarzu na naszej stronie internetowej www.melo.szczecin.pl. W przyszłości chciałybyśmy mieć własny butik, do którego kobiety będą mogły wpaść na kawę i dobre ciacho oraz wybrać sobie ubranie, które w największym stopniu podkreśli ich kobiecość.

KS: Poproszę jeszcze o Wasze przesłanie dla naszych Czytelniczek.

M: Kochane kobiety – jesteście piękne, bo piękno jest w was, w sercu każdej z was. Ważne jest, abyśmy potrafiły je wydobyć na zewnątrz i aby na stałe zagościło blaskiem na naszych twarzach. Atrakcyjność zaczyna się w głowie;)

KS: Serdecznie dziękuję za rozmowę i życzę MELO wiele pomyślności w rozwijaniu własnej firmy.

M: Dziękujemy

Właścicielkom kształtów pełniejszych niż rozmiarówka przeciętnej odzieżowej sieciówki życzę zaś, by ich krągłości zyskały swoje stałe miejsce w modzie stanowiąc ciekawe, ale i pozytywne wyzwanie dla  firm właśnie takich jak MELO, które będą rozpieszczać klientki swoją wizją krągłej kobiecości.

Daria Woszczatyńska-Przybylska