Od wieków filozofom nie dawały spokoju wzajemne związki polityki i etyki. Czy w polityce można godzić moralność ze skutecznością? A może piastowanie władzy z założenia zmusza do postępowania sprzecznego z normami etycznymi? „W polityce liczy się przede wszystkim skuteczność, co nie znaczy, że rządzenie ma być dziedziną amoralną” – uważa etyk dr hab. Magdalena Środa z Instytutu Filozofii Uniwersytetu Warszawskiego. .

Polityków też obowiązuje swoista etyka zawodowa, która wspiera się uczciwości, odwadze, zdrowym rozsądku, odpowiedzialności i honorze” – dodaje.

DWA MODELE POLITYKI

W rozważaniach filozofów obecne były dwie koncepcje polityki – umoralnionej i amoralnej.

Jak przypomina etyk, korzenie polityki umoralnionej wyrastają z filozofii starożytnej i chrześcijańskiej. Dobrze oddaje ją maksyma matematyka i filozofa greckiego Pitagorasa: „Jedyną legitymacją władzy jest mądrość i cnota”. Z kolei w „Państwie” Platona miał rządzić król-filozof, który postępuje według rygorystycznych zasad etycznych. Starożytny umoralniony sposób myślenia przejęło wielu myślicieli chrześcijańskich (św. Augustyn), według których władza polityczna powinna odwzorowywać pierwotny wzór zawarty w umyśle Bożym. Władca, król czy polityk – winni więc kierować się cnotami chrześcijańskimi: miłosierdziem, hojnością, dobrocią.

Drugi model polityki – amoralny – zaznaczył się wyraźnie w myśli europejskiej w czasach renesansu. Za jego mistrza uważany jest Niccolo Machiavelli, autor słynnego dzieła „Książę” powstałego na początku XVI w. Sądził on, że polityk może kłamać, kraść, a nawet zabijać, jeśli działa dla dobra wspólnego. Według włoskiego myśliciela, władca kierujący się wartościami chrześcijańskimi: miłosierdziem, łagodnością, nie ma szans w starciu z przeciwnikami posługującymi się podstępem, egoizmem, okrucieństwem. W imię dobra państwa Machiavelli zaleca więc swojemu „Księciu” łamanie w razie potrzeby wszelkich norm moralnych.

Ale nawet Machiavelli, uchodzący za ojca amoralizmu w polityce, głosił, że polityków obowiązują pewne wartości, jak pisał, pogańskie – odwaga i odpowiedzialność za dobro wspólne.

PRZEKONANIA A ODPOWIEDZIALNOŚĆ

Współcześni etycy zgadzają się, że ogólna moralność zakreśla tylko ramy postępowania politycznego, ale że w istocie działalność publiczna rządzi się odmiennymi prawami niż etyka prywatna. Pewne wartości prywatne, np. lojalność w przyjaźni lub dbanie o swoją rodzinę, w polityce mogą przerodzić się w korupcję i nepotyzm.

O etyce korporacyjnej polityków pisał niemiecki klasyczny socjolog Max Weber, który rozróżnił etykę przekonań i etykę odpowiedzialności. Jego zdaniem, polityk, który trwa niezłomnie przy swoich przekonaniach, nie może być skuteczny. Dlatego, uważał Weber, mąż stanu powinien kierować się nie tylko swoimi przekonaniami i emocjami, ale także zdrowym rozsądkiem i odpowiedzialnością osobistą. Odpowiedzialny polityk, zdaniem Webera, to taki, który potrafi dla dobra większości odstąpić od własnych poglądów.

CNOTY KARDYNALNE POLITYKA

Jakie jeszcze wartości powinien wyznawać współczesny polityk? Zdaniem Środy, do najważniejszych należy osobista uczciwość.

„Można by sądzić, że uczciwość osobista należy do cnót małych, niezbyt widowiskowych. Doszliśmy jednak dziś w Polsce do takiego momentu, że zwykła uczciwość staje się cnotą heroiczną” – mówi Magdalena Środa. Przytacza krążącą wśród ludzi anegdotę o tym, jak to każdy polski poseł, który nie upija się publicznie, nie bije żony i nie kradnie, jest przez kolegów rekomendowany do sejmowej komisji etyki.

Inną elementarną cnotą polityka powinna być prawdomówność. Nie należy jej jednak, zdaniem Środy, wymagać od polityków zawsze i wszędzie. „Czasem polityk może skłamać, jeśli ma na względzie interesy ogółu. Ale nie może się to przerodzić w największe zagrożenie dla państwa – system zorganizowanego kłamstwa” – uważa Środa.

„Jeśli nawet politykowi wolno czasem skłamać, to nie wolno mu naruszać enklaw prawdy, czyli uniwersytetów i innych instytucji naukowych, które o tę prawdę w sensie epistemicznym (poznawczym) dbają” – zaznacza Środa.

Polityk powinien też mieć odwagę, aby zmieniać świat i bronić swoich poglądów. Tak jak Marcin Luter, którego, jak przypomina etyk, starano się wiele razy nakłonić do posłuszeństwa papieżowi, ale który oparł się tym namowom.

Wszelako odwaga bronienia poglądów powinna iść w parze ze zdrowym rozsądkiem i roztropnością.

„Zdrowy rozsądek nakazuje np. politykowi o poglądach antysemickich lub seksistowskich nie ujawniać ich publicznie. Może wyznawać takie poglądy w domu, a jednocześnie w życiu publicznym stosować się do zasad politycznej poprawności” – dodaje Środa.

Jej zdaniem, polityk powinien też stosować się do współcześnie pojętych zasad honoru, czyli dość rygorystycznie pojętej przyzwoitości. Nie znaczy to że, wzorem dawnego kodeksu honorowego, powinien popełnić samobójstwo, jeśli ucierpi jego dobre imię. „Od polityka należy jednak wymagać, że gdy publicznie się skompromituje, sam wycofa się z życia politycznego” – podkreśla Środa.

Źródło: Serwis Nauka w Polsce – www.naukawpolsce.pap.pl.

Patron działu Wiedza i Edukacja