laptop-1478822_1280Poszukiwany (…), poszukiwane (…): przyjazny nam, kobietom, lokal lub przytulne miejsce spotkań na Prawobrzeżu. Puszcza o krok, wszystko blisko-na wyciągnięcie ręki. Czy można chcieć czegoś więcej? Jako młoda mama i gospodyni domowa odpowiem: nie. Ale jako kobieta pracująca szukam…Czego? Cichego i klimatycznego miejsca na spotkanie biznesowe z grupą kontrahentów. Nie szukam pizzerii ani sali konferencyjnej.

Jakie jest Prawobrzeże? Za co je kochamy i dlaczego wybieramy? To pytanie rzeka ,bo każdy odnajduje tu to ,czego naprawdę szuka.Jestem Szczecinianką z wyboru, a od dwóch lat mieszkanką Prawobrzeża i nie zamieniłabym tego miejsca na inne. Po 10 latach mieszkania w centrum Szczecina, zmęczona zgiełkiem miasta,  zaczęłam szukać swego miejsca niczym oazy na pustyni. Początkowo myślałam o Gumieńcach lub Pogodnie ale mój wybór ostateczny to Bukowe. Puszcza o krok, wszystko blisko-na wyciągnięcie ręki. Czy można chcieć czegoś więcej?
Jako młoda mama i gospodyni domowa odpowiem: nie. Ale jako kobieta pracująca szukam. 
Czego? Cichego i klimatycznego miejsca na spotkanie biznesowe z grupą kontrahentó1999_1685149155095145_4185865282639018849_nw.
I tu pojawia się (celowo nie użyję słowa problem) WYZWANIE.
 Z chęcią zorganizuję spotkanie w okolicy: Słoneczne czy Zdroje ale na pewno nie w pizzerii czy centrum handlowym. O nie! Co mi pozostaje? Ławki w moim ulubionym parku raczej odpadają.
To nieprofesjonalane. Puściłam więc w obieg pytanie do koleżanek i przyznam z przykrością,  że rodowite Prawobrzeżanki załamały ręce, bo póki co, nie ma takiego zakątka. Czy to możliwe? Niczym detektyw ruszyłam w teren z Bukowego przez Kijewo, potem Słoneczne, Dąbie i Zdroje, a nawet Wielgowo. I co znalazłam? Cudowną kawę pod chmurką nad Jeziorem Szmaragdowym i dwie urocze kawiarenki. To nie do pomyślenia. Klęska urodzaju! Czy naprawdę spotkania muszę organizować w centrum? Nie zgadzam się. A może coś przeoczyłam? Czy też wymagania mam z kosmosu. Hmm?
AMM