Ostatnio coraz o niej głośniej, zaczyna się pojawiać w mediach, zaczyna być promowana. Pierwsze modelki plus size, o ile, niektóre z nich można w ogóle tak nazwać. Kolejny trend, o którym zaczyna się mówić głośno, to samoakceptacja. Dlaczego nie mówi się więc też na głos o jej braku? Skąd bierze się nienawiść do samego siebie? Skąd biorą się kompleksy?

Każda z nas je ma.

Mój największy, jest dosłownie największy. Nie chcę kreować się na kogoś innego, kim nie jestem. Dlatego nie mogę powiedzieć, że lubię się taką, jaka jestem, choć zaczynam mieć sama ze sobą lepszą relację, to nie mogę nazwać tego samoakceptacją, pracuję nad tym, ale czeka mnie długa droga. Rok? Dwa? Myślę, że będzie to już reszta mojego życia. Przeczytałam gdzieś kiedyś, że potrzeba usłyszeć siedem komplementów, by jedna obelga przestała boleć.

Dlaczego by więc każdego dnia nie mówić sobie do lustra choćby jednego dobrego zdania o sobie? By choć trochę neutralizować ból zadawany przez ludzi i samego siebie na przestrzeni wielu lat.

Metoda małych kroczków. Mam 21 lat, dla niektórych tylko, dla innych aż, ale mam ze sobą również bagaż
doświadczeń, który sugerowałby starszy wiek. Od zawsze wszyscy mówili mi, że jestem bardziej dojrzała niż rówieśnicy, sama też to dostrzegam, ale to przez to, że życie bardzo szybko zaczęło uczyć mnie dorosłości.

Formy wypowiedzi i ich akceptacja

Świat jest piękny, kolorowy, bogaty w różne kultury. Tacy sami jesteśmy my, ludzie, istnieje jednak sposób wypowiedzi o odmienności, który nie jest dopuszczalny, pomija on jednak wiele aspektów. Na przykład; dlaczego jeśli do osoby niskiej zwrócimy się „kurduplu” to jest to obraźliwe i niewłaściwe, ale nikt nie widzi problemu w mówieniu do wysokiej osoby jaka
jest ona „wielka”? Czy to nie brzmi źle? Bo w mojej opinii jest to bardzo krzywdzący zwrot. Wielkie to może być moje rozczarowanie wobec kultury osobistej niektórych ludzi, ale nie jaja jestem wysoka. Zaczynam przekuwać swoją jak dotąd wadę, w swój atut. Dlaczego mam się określać jako inna, skoro mogę jako wyjątkowa? Każdy z nas chce być wyjątkowy i każdy z nas jest. Ale nie zawsze od razu jesteśmy w stanie dostrzec powód, który nas takim czyni.

Od napisania tekstu mojej pierwszej publikacji minął rok, przez ten czas zarówno ja, jak i mój tekst dojrzewaliśmy do otwarcia się na świat i dyskusję na temat odmienności. W trakcie tego roku wydarzyło się bardzo wiele, zarówno dobrego jak i tego gorszego.

Jednak jednej rzeczy jestem teraz pewna; nie musisz szukać kogoś kto ma takie same poglądy, problemy, spostrzeżenia jak Ty i bezczynnie czekać na jego pojawienie się. Możesz sama głośno, wyraźnie wyrazić siebie i tylko patrzeć na to, jak wiele osób dostrzeże wtedy to, o czym mówisz, a o czym sami wcześniej nawet nie pomyśleli.

 

Kobieta ponad miarę