Sekta, odłam New Age czy perfidna manipulacja? A może rewolucyjny sposób myślenia, który za około 30 lat zdominuje psychologię i wiele innych dziedzin?

 

Postawiłem sobie trudne zadanie, trudniejsze nawet niż zjedzenie budyniu przez słomkę – mianowicie o zdefiniowanie, czym jest tajemnicza idea, która od ponad 30 lat po cichu rewolucjonizuje komunikację międzyludzką na całym świecie i zmienia życie tysiącom ludzi na całym świecie. Ideę, która w momencie narodzin, zdeklasowała kilka pokoleń poradników w stylu „Jak żyć lepiej, dłużej i szczęśliwiej”. Ideę zwaną programowaniem neurolingwistycznym (NLP).

Dziś pokażę Ci pewną niezwykłą drogę pewnych niezwykłych ludzi i omówię pokrótce ich niezwykłe dzieło. Być może zadajesz sobie pytanie, dlaczego owe dzieło jest tak niezwykłe. Odpowiem tak – nie spotkałem takiej osoby, która po wgłębieniu się w tematykę NLP nie byłaby nią zafascynowana i oczarowana. Magia NLP wciąga już trzecie pokolenie i mam nadzieję, że wciągnie też Ciebie.

Wyjaśnienie, czym jest NLP, to zadanie trudne, bowiem cokolwiek bym powiedział, zawszę powiem trochę prawdy i trochę fałszu. Nie ma niestety czegoś takiego, jak ostateczna, pełna definicja NLP, regułka, którą można by opisać całe to dziwactwo, wyryć na pamięć i cieszyć się, że jest się mądrzejszym. Wersji NLP jest tyle, ilu ludzi, którzy zajmują się nim zajmują.

Mimo to, na przestrzeni lat powstało wiele definicji NLP. Jedna z nich dość trafnie oddaję zamysł tej technologii i mówi, że NLP to praktyczna i skuteczna instrukcja obsługi ludzkiego umysłu. I jest w tym dużo trafności. Jest też inna definicja, która mówi, że NLP jest bardzo wyjątkową halucynacją, z którą żyje się lepiej. Jest też definicja, która mówi, że NLP to wredna i perfidna manipulacja lub też rodzaj sekty lub odłam New Age. Którą definicję Ty wybierzesz – zależy od Ciebie. Ja wybrałem tę, która jest dla mnie przydatna i użyteczna.

Ale od początku

Wszystko zaczęło się w 1972 roku, gdy na Uniwersytecie Kalifornijskim w Santa Cruz spotkały się dwie ciekawe osoby. Pierwszą z nich był student Richard Bandler. Drugą osobą był docent lingwistyki John Grinder. Gdy rozpoczynali swoją współpracę, zapewne nikt nie podejrzewał, jak spektakularne sukcesy oni odniosą. Zadali sobie pytanie – w jaki dokładnie sposób czołowi amerykańscy terapeuci lat siedemdziesiątych osiągali tak wybitne rezultaty? Badacze podejrzewali, że istnieje jakiś tajemniczy, nieopisany jeszcze przez naukę czynnik lub cały ich zestaw, który decyduje o terapeutycznym sukcesie lub jego braku. Rozpoczęli oni więc opisywanie sposobów pracy, zachowań i wzorców słownych wybitnych terapeutów.

Obiektami ich zainteresowań stali się: Fritz Perls – kreatywny psychoterapeuta, który zapoczątkował szkołę terapii znaną jako Gestalt; Virginia Satir – zwana też „pierwszą damą” terapii rodzin, która potrafiła rozwiązać złożone problemy rodzinne przez innych terapeutów uznane za nierozwiązywalne; oraz Milton Erickson – mistrz niekonwencjonalnie stosowanej hipnoterapii, który nieraz dosłownie jednym zdaniem potrafił zmienić czyjeś zachowanie.

To fascynujące, że wszyscy oni byli po tej samej szkole psychologicznej, jak tysiące innych psychoterapeutów w USA, a efekty ich pracy były setki razy lepsze. Bandler i Grinder szukali odpowiedzi na pytanie – „Jak oni to robią?”.

Przez lata pracy przemierzyli istne lingwistyczne dżungle, rozwiązując kolejne zagadki słowne i odnajdując w tym wszystkim prostotę, doskonałość i skuteczność. To, co stworzyli, było na początku wzorcami lingwistycznymi i niewerbalnymi stosowanymi głównie w psychoterapii. Nazwali je NLP, czyli neurolingwistycznym programowaniem.

Dopiero w latach 80. ktoś wpadł na pomysł, że przecież można opisywać nie tylko pracę wybitnych psychoterapeutów, ale również innych wyjątkowych ludzi. NLP wkroczyło do innych sfer ludzkiej aktywności – do biznesu, reklamy, marketingu, medycyny, edukacji, polityki, nauki itd.

Dziś, NLP jest nie tyle zestawem technik, co sposobem myślenia o rzeczywistości lub, jak definiuje je Bandler, sposobem uczenia się. Decydującymi cechami NLP są przede wszystkim: skuteczność, elegancja, pragmatyzm i elastyczność.

W NLP koncentrujemy się na celach, zamiast na problemach. Liczy się pytanie, czego chcesz i jak to osiągnąć. Interesuje nas tylko to, co działa w praktyce i w prawdziwym życiu. Interesuje nas, jak lepiej się dogadywać, jak wpływać na swoje emocje, by nam służyły, jak zmieniać swoje przekonania, by działać jeszcze lepiej i jeszcze skuteczniej, niż do tej pory. Interesuje nas, jak być mistrzem w tym, co robimy. W NLP nie ma nic, czego nie mógłbyś zastosować w praktyce od zaraz. Być może to właśnie stało się podstawą sukcesu tej metody.

NLP to sztuka posługiwania się umysłem oraz narzędziami, jakie daje umysł – czasem, słowami czy też wyobraźnią.

Skąd ta dziwna nazwa?

• Neuro – ponieważ rozbijamy na kawałki procesy neurologiczne zachodzące w umyśle – wewnętrzne obrazy, dźwięki i odczucia cielesne.
• Lingwistyczne – ponieważ, o czym zaraz się przekonasz, słowa są odbiciem tych procesów.
• Programowanie – ponieważ ludzki umysł jest niczym komputer i działa według ściśle określonych schematów i wzorców, które można w sposób łatwy i szybki modyfikować.

Przejdźmy jednak do praktyki

Wyobraź sobie, że masz przed oczami talerz z jakimś owocem. Masz to? Okej. Kiedy masz już obraz tego jabłka… przyjrzyj mu się dokładnie – ten obraz ma pewną jasność. Niektórzy stworzą być może ciemny obraz, inni jasny, a jeszcze inni – coś pomiędzy. Jasność to cecha wszystkich obrazów, jakie tworzysz. Nasza kultura nadała temu interesujące znaczenie – wszystko, co ciemne, bywa złe lub co najmniej podejrzane. Mówi się o ciemnych interesach, ciemnych zaułkach, ciemnocie umysłu, ściemnianiu w sensie kłamaniu, o czarnym charakterze itd. Z kolei wszystko, co jasne, jest zazwyczaj pozytywne – mówi się o oświeceniu, o tym, że ktoś komuś coś wyjaśnia, że coś jest jasne, lub o rzucaniu na sprawę nowego światła itp. Oczywiście to generalizacja, ale dość często prawdziwa.

Idźmy dalej – obraz, który stworzyłeś, jest zawieszony na pewnej wysokości. Większość stworzy obraz na wysokości swoich oczu, ale będą też tacy, którzy stworzą obraz powyżej lub poniżej poziomu swoich oczu. Tej cesze obrazu również kulturowo przypisujemy interesujące znaczenie – znaczenie ważności. Nie wiem, czy wiesz, ale przeprowadzono pewne badania, których wynikało, że ludzie wysocy znacznie łatwiej osiągają sukces, zarabiają więcej pieniędzy i lepiej radzą sobie w życiu, niż ludzie niscy. Przypadek? Nie. Wysokość, na której zawieszony jest obraz, który tworzymy, ma bardzo istotne dla nas znaczenie. Mówimy o wysokim autorytecie w jakiejś dziedzinie. Mówimy „Wysoki Sądzie” lub też, że ktoś zajmuje wysokie stanowisko. Mówi się też o wysokich lotach, wyższych warstwach społecznych, wyższym rozwoju technologicznym czy też to, że ktoś celuje wysoko. Czasem używamy też sformułowania, że rozmawiali jak równy z równym albo że ktoś komuś dorównuje w jakiejś dziedzinie. Idźmy dalej, albo raczej niżej – obniżając nieco loty, możemy odkryć, że często mówimy o niższych warstwach społecznych, niższych uczuciach (w sensie bardziej prymitywnych), że ktoś ma pod sobą wielu ludzi lub też, że ktoś ma dołka… lub depresję. Depresja to nie tylko potężne dołowanie się – to też obniżenie terenu. Przypadek? Niekoniecznie.

Jak więc widzisz – słowa są odzwierciedleniem tego, jak myślisz. Precyzyjnie oddają cechy Twoich myśli.

Jest jeszcze wiele innych rzeczy, które warto znać. Przykładowo – „Nie myśl teraz o fioletowym króliku”. Dzięki, że mnie posłuchałeś. Nie myśl o nim. Nie myśl, ile jest 4 x 4… Okej. Nie myśl o nieczerwonym, nieturlającym się słoniu.

Na jaw wychodzi kolejna cecha – umysł podświadomy nie rozumie zaprzeczeń w sugestiach. Powiesz komuś – „Nie martw się…” albo „Nie denerwuj się…” i wiesz już, co zrobiłeś. Dlatego nie ciesz się za bardzo teraz, bo zbliżamy się do kolejnej cechy umysłu – jego precyzji.

Znasz zapewne sytuację, w której nauczycielka mówi do dzieci w szkole: „Spróbujcie zrobić to zadanie na jutro”. Nazajutrz dzieci przychodzą i nikt nie wykonał zadania. Nauczycielka pyta: „Dlaczego?”, a dzieci: „Próbowaliśmy…”.

Różnica jest kolosalna. Wyobraź sobie, że otwierasz drzwi. Masz to? Okej. A teraz wyobraź sobie, że próbujesz otwierać drzwi. Na pierwszym obrazku udało Ci się zapewne otworzyć drzwi. Na drugim już nie. Więc jeśli mówisz do siebie: „Spróbuję to zrobić” – podkładasz sobie nogę. Po prostu to zrób. Podobny efekt wywołujesz, gdy do niczego nieświadomej osoby mówisz – „Spróbuj to zrobić!”.

Tak właśnie działa NLP.

Oczywiście to dopiero wierzchołek góry lodowej. NLP znalazło zastosowania w wielu dziedzinach ludzkiej aktywności, o czym już wspominałem.

Początkowo NLP było wykorzystywane tylko w psychoterapii. Efekty były zdumiewające. Zanim powstało NLP, leczenie fobii trwało miesiącami, a nawet latami. Bandler opracował zaś technikę usuwania fobii w 5 minut. Dziś są trenerzy, który potrafią fobię usunąć w dosłownie kilka sekund. Najprawdopodobniej ucieszył się 1 na 10 Czytelników tego magazynu, bo wg statystyk 10% osób na Ziemi cierpi na jakąś fobię. Usuwanie nawykowych zachowań, kontrola emocji, a nawet szybkie i dogłębne zmiany tożsamości – wszystko to stało się osiągalna za pomocą zaawansowanych technik NLP.


NLP znalazło też bardzo szerokie zastosowanie w medycynie i tutaj można by napisać spasłe tomy na ten temat. Okazało się, że ludzki umysł jest bardziej sprzężony z ciałem, niż nam się kiedykolwiek wydawało. Każda Twoja myśl jest procesem fizjologicznym, kaskadą reakcji chemicznych w całym Twoim ciele, erupcją hormonów i neuropeptydów. Powiedzieć, że myśl nie wpływa na ciało, jest więc totalnym niezrozumieniem materii. Twoje ciało oddziałuje na umysł, a umysł na ciało. To jeden system.

Była sobie w USA pewna pani, która jako dziecko była zgwałcona przez dziadka, a gdy opowiedziała o tym swojej mamie, została pobita i okrzyczana. Po tym traumatycznym wydarzeniu jej osobowość rozszczepiła się na… 22 inne osobowości. Przez lata rzesze psychiatrów opisywały jej przypadek, a może należałoby powiedzieć – jej przypadki. Każda z jej osobowości miała nie tylko inną wadę wzroku, ale też alergie na inne rzeczy, a jedna z nich miała nawet cukrzycę! Została szczęśliwie wyleczona za pomocą NLP, a konkretnie techniki zwanej Visual Squash.

Czytałem dziesiątki relacji o tym, jak ludzie, stosując NLP, usuwali raki złośliwe, wirusy HIV czy stwardnienie rozsiane. Są choroby, których lekarz nie potrafi wyleczyć, ale nie ma takiej choroby, która byłaby nieuleczalna.

Jak słowa wpływają na ludzi?

Kiedyś, w jednym z amerykańskich szpitali, na oddziale chirurgicznym, przeprowadzono interesujący eksperyment. Przeszkolono lekarzy oraz personel oddziału, by zamiast używać zaprzeczeń w stylu „aby nie doszło do infekcji”, używano tylko i wyłącznie sformułowań pozytywnych: „aby rana pozostała czysta i sterylna”. Celem tego szkolenia było kompletne wyeliminowanie jakichkolwiek negatywnych słów z ich mowy. Podejrzewano bowiem, że pacjent leżący pod narkozą w trakcie operacji, może słyszeć słowa lekarzy i reagować na nie. Wynik był zaskakujący – pacjenci oddziału zdrowieli ok. 6 razy szybciej niż wcześniej… Pomyśl, jak możesz to zastosować w swoim życiu.

Kończąc swoje wywody, chciałbym dodać, że jest jeszcze jedna użyteczna definicja NLP. Mówi ona, że NLP jest jak jajecznica – powinno się ją robić, a nie o niej mówić. Dlatego ucz się, baw i działaj, wykorzystując NLP.

Autor: Jakub Woźniak


Jakub Woźniak – autor książek z dziedziny języka perswazji (“Sztuka pisania perswazyjnych tekstów” oraz “HIPERswazja” wyd. One Press), redaktor naczelny magazynu o rozwoju osobistym NLP Magazine (www.nlpmagazine.pl).

źródło: Artelis.pl.