Jak się nie wyrażać, czyli język zakazany na rozmowie kwalifikacyjnej

Przygotowanie na rozmowę kwalifikacyjną nie oznacza jedynie dokładnego przestudiowania oferty pracy oraz zapoznania się z faktami dotyczącymi firmy. Aby zrobić dobre wrażenie na rekruterze, warto przyjrzeć się zwrotom, jakich używamy podczas rozmów o pracę.

Istnieją sformułowania, które nie są dobrze widziane przez pracodawców. Jeśli więc chcemy przekonać przyszłego szefa o naszym profesjonalizmie, lepiej ich unikać. Oto kilka przykładów “zakazanych zdań”.

“Szczerze mówiąc,…”

Osobę, która często używa tych słów, potencjalny pracodawca odbiera jako ukrywającą fakty. Jeśli więc zdarza nam się wypowiadać takie słowa, popracujmy nad ich wyeliminowaniem. Inaczej rekruter nabierze wątpliwości do do naszej prawdomówności i dobrze się zastanowi, zanim powierzy nam stanowisko.

“Jeżeli mam być szczery…”

Sytuacja podobna do poprzedniej, ale tutaj przekaz jest dodatkowo negatywnie wzmocniony słowem “jeżeli”. Sugeruje to pracodawcy, że na co dzień nie jesteśmy szczerzy – zrobiliśmy wyjątek tylko dla niego.

“Pieniążki”

Zdrobnienie słowa “pieniądze”, może wywołać u rekrutera podejrzenia, że finanse traktujemy bardzo emocjonalnie. W przypadku stanowiska, które wymaga ich zarządzaniem, może obawiać się, że nie podchodzimy do pieniędzy przedmiotowo – jako środków.

“Jestem osobą bezkonfliktową”

Na pierwszy rzut oka może się wydawać, że z powyższym zdaniem jest wszystko w porządku. Jednak zaprzeczenie powoduje negatywny wydźwięk i może sugerować, że jednak mamy problemy z komunikowaniem się z innymi. Jeśli chcemy zatem podkreślić swoją umiejętność “bezkonfliktowości”, bezpieczniej będzie powiedzieć, że dobrze dogadujemy się z ludźmi.

“Moją wadą jest pracoholizm”

Zdanie często używane jako “domyślna zaleta” pracownika. Uważamy, że zostaniemy potraktowani jako pracowici ludzie. W rzeczywistości jednak pracoholizm to choroba wymagająca leczenia. Rekruter może się obawiać, że nie będziemy efektywni, nie potrafiąc odpoczywać.

“Nie mam wysokich oczekiwań finansowych”

To, czy nasza propozycja finansowa jest dla pracodawcy wysoka, czy niska, zostawmy lepiej jego ocenie. Jeśli bowiem na wstępie zaznaczymy, że nie oczekujemy dużo, dajemy tym do zrozumienia, iż chcemy, żeby nasze umiejętności zostały nisko ocenione.

“Nie, nie miałem żadnych problemów w pracy”

Im większe doświadczenie w pracy, tym to zdanie jest mniej wiarygodne. Na każdym stanowisku może bowiem zdarzyć się nieprzyjemna sytuacja. I nawet, jeśli miała miejsce tylko raz, a my chcielibyśmy o tym zapomnieć, warto wspomnieć o niej rekruterowi. Zapewnimy go tym o swojej uczciwości.

Jeśli często zdarza się nam używać powyższych zdań, warto popracować nad ich wyeliminowaniem. Dzięki  temu będziemy mieć dużo większe szanse na pozytywne zakończenie rozmowy kwalifikacyjnej.

Autor: Gosia Topornicka


Zobacz aktualne oferty pracy .

Sprawdzaj również opinie o pracodawcach i miej pewność, że wybierasz właściwą firmę.

źródło: Artelis.pl.