Od kilku tygodni Hollywood żyje skandalem wokół jednego z najbardziej wpływowych producentów filmowych, Harveya Weinsteina. 

New York Timesa opublikował szokujące zeznania kilkunastu kobiet, które oskarżają milionera o oferowanie im „kariery za seks” oraz nakłanianie do innych czynności seksualnych. Artykuł Ronana Farrowa stał się bodźcem do przerwania zmowy milczenia. Powoli  ujawniają się   kolejne ofiary milionera m.in  Gwyneth Paltrow i Angelina Jolie, a zachowanie producenta publicznie potępiły takie gwiazdy jak Kate Winslet czy Meryl Streep, solidaryzując się z poszkodowanymi kobietami i nazywając je „bohaterkami”. Znaleźli się także obrońcy, Woody Allen stwierdził, że życie  Harvey’a się rozsypało.

Skandal znów rozgrzał dyskusję na temat problemu przemocy seksualnej wobec kobiet. W mediach społecznościowych trwa akcja pod hasłem „#MeToo” (#JaTeż). Ruch zainicjowała amerykańska aktorka Alyssa Milano, która w niedzielę opublikowała na Twitterze wpis zachęcający kobiety do podzielenia się sytuacjami, w których ich granice zostały przekroczone.

Gdyby wszystkie kobiety, które były kiedyś molestowane seksualnie, napisały „ja też” w swoich statusach, być może udałoby się pokazać ludziom, jaką skalę ma to zjawisko – napisała Milano.

Internautki zareagowały natychmiast i  masowo publikują wpisy dotyczące przypadków molestowania w ich życiu. Tylko w ciągu pierwszej doby w mediach społecznościowych pojawiło się ponad 12 milionów podobnych wyznań. Do akcji przyłączyły się również znane polskie kobiety, aktorki, naukowczynie,