Zadałyśmy pytania mamom szykującym swoje pociechy do szkoły.

Ile kosztuje wyprawka i z czego się składa?

Czy masz wszystko już kupione czy czekasz na ostatnią chwilę?

Czy mają wiedzą o dofinansowaniach?

Jaki wpływ ma 500 plus na wyprawkę i czy w ogóle?

Jak odczuwają skutki ostatnich reform obszaru edukacji?

Ile jest dzieci w rodzinie?

Czy są samotne, czy mają jakieś finansowe wsparcie?

Oto ich odpowiedzi:

Magda G. w związku ( 2 dzieci- córka 3 lata, syn V klasa)

Koszt wyprawki dla przedszkolaka ok.260 zł, dla ucznia 350 w naszym przypadku – bez plecaka, który ma z zeszłego roku (150zl). Wyprawka dla przedszkolaka: kapcie, worek, kalosze, kurtka przejściowa, majtki, rajstopy, chusteczki mokre (artykuły biurowe opłacane w przedszkolu na początku września, koszt jeszcze nieznany). Do tego śpiworek za 100 zł-wymóg przedszkola. Wyprawka dla ucznia: buty zmienne, przybory, zeszyty, oprawienie, książek, strój na wf, mundurek. Dodam jeszcze, że w skład wyprawki nie wchodzą książki, ponieważ dzieci dostają za darmo w szkole. A i tak koszt przy 2 dzieci jest niemały, powyżej 650 zł na podstawowe rzeczy.
Część już kupiliśmy, a z resztą czekamy na 500+ i na wypłatę Do wyprawki nie wliczałam pieniążków na ubezpieczenie, radę rodziców itp opłacanych na początku września. 500+ pozwoliło na na zakup dodatkowych rzeczy dla dzieci, np. Ubrań czy na kupno synowi lepszych butów zmiennych (150 zł), bez 500+ na pewno też nic by im nie brakowało, ale niektóre rzeczy kupilibyśmy tańsze albo wcale. Na razie nie odczuwam skutków reform: córka dostała się do przedszkola pierwszej preferencji ( choć miejsc było o połowę mniej niż w poprzednich latach), a syn pójdzie do 5 klasy sp. Do 8 klasy włącznie będzie chodził do tej szkoły co dotychczas i nie będzie miał egzaminów związanych z dostaniem się do gimnazjum – to uważam za plus, bo dzieci w szkołach są przeciążone obowiązkami szkolnymi.

Sylwia R. M. – samotnie wychowuje 3 dziewczynki ( przedszkolak i dwie w szkole)

Wyprawka szkolna to wydatek rzędu 250zł  (licząc plecak/torbę, potrzebne zeszyty oraz inne tj. ołówki, kredki, bloki, przyrządy geometryczne itd. Na wyprawkę składają się również wrześniowe opłaty: komitet rodzicielski, ubezpieczenie, mundurek szkolny, oraz odzież i obuwie sportowe. Koszt około 300-400zł.  Wyprawka przedszkolna to wydatek rzędu 300 zł .

Moje córki wiele rzeczy mają z poprzedniego roku szkolnego. Głównie długopisy, kredki czy też linijki. Obuwie i odzież dopiero kupimy. Zeszyty córki kupiły same. Program 500+ pomaga w zaspokojeniu potrzeb dzieci w tym gorącym okresie wydatków. Taka kwota spokojnie pokryje koszty wyprawki. Dzięki reformie nie zmieniła się jakoś drastycznie sytuacja finansowa mojej rodziny. Pieniądze odkładam co miesiąc dzieciom. W przyszłości z pewnością się przydadzą. Czy to na studia w innym mieście czy też na inne wydatki. Jako mama wychowującą troje dzieci w pojedynkę, nie czuję wsparcia naszego państwa. Ale też niezbyt go oczekuję. Poza programem 500+, nie korzystam z żadnej pomocy.

Sylwia F. – samotna matka, 3 dzieci

Zawsze kupuje wszystko pierwszego po apelu bo są przeceny. Książki syn dostaje za darmo w szkole. A starszaki zarabiają w wakacje sobie na książki i kupują na kiermaszach i antykwariatach. Gdyby nie 500 plus byłabym w domu samotnej matki.
Pomaga mi to bo koszt mieszkania to 1200 zł. Starsze dzieci chodziły do gimnazjum. Muszę przyznać, że na moje dzieci wpłynęło ok. Są przedsiębiorcze. Wiedziały co lubią i uczyły się tak dobrze żeby  wybrać sobie gimnazjum takie jakie chcą. Młodszy za to chodzi do szkoły autystycznej i będzie teraz mieć indywidualny tok nauczania by mogli przeskoczyć klasę.

Kasia D.- samotna matka jedynaka – przedszkolaka

Stan wyprawki – w przygotowaniu, bo nie ma listy z przedszkola, więc czekam na 1 września i informacje co trzeba. Póki co kupiłam: plecak, worek, kapcie, kalosze, płaszczyk na deszcz (ok.200 zł). Mój trzylatek nie dostał miejsca w przedszkolu pierwszej preferencji mimo iż jestem samotną matką- z racji braku miejsc. Mamy miejsce w szkole podstawowej – w punkcie przedszkolnym. Na start to dodatkowe wydatki, bo nie będzie rytmiki i angielskiego. Nie wiem czy będzie mnie stać na dodatkowe zajęcia wykupione prywatnie. Nie dostaję 500 plus ani innych świadczeń dodatkowych. Przekraczam progi dochodowe.
Nie korzystam z żadnych przywilejów, zniżek itp.

Żadna z mam nie ma wiedzy na temat wsparcia finansowego dotyczącego wyprawki szkolnej. To sygnał dla placówek i ministerstwa, że tak cenna informacja nie dociera skutecznie do adresatów – rodzin.

Tutaj dowiecie się więcej o tym komu się należy dotacja do wyprawki i w jakich kwotach

 

A jak u Was to wygląda?