Victoria’s Secret Fashion Show

14441695571_3e6eb9656a_oMarki Victoria’s Secret większości Pań, a także wielu Panom nie trzeba wcale przedstawiać. Wszyscy doskonale kojarzą ją z prezentowaną przez atrakcyjne modelki zmysłową  bielizną utrzymaną w charakterystycznym „słodkim” stylu. Czymś, co nierozerwalnie łączy się z marką, są jej słynne pokazy kolekcji bielizny – Victoria’s Secret Fashion Show – które, choć niezwykle kosztowne w produkcji, znakomicie napędzają sprzedaż, zachęcając mężczyzn do kupna staników czy majteczek w charakterze seksownego podarku dla partnerki. Przekazem dla kobiet jest zapewne to, by w bieliźnie marki wyglądały równie obłędnie jak jej modelki, tradycyjnie już zwane „Aniołkami VS”. Pierwszy kultowy pokaz Victoria’s Secret Fashion Show odbył się w sierpniu 1995 roku w Plaza Hotel w Nowym Jorku i z miejsca stał się imprezą cykliczną. Później jego termin przeniesiono na wyjątkowo sprzyjający zakupom okres przedświąteczny; zmysłowa bielizna jest ponoć niezwykle pożądanym podarkiem od Mikołaja. Impreza z wyjątkiem 2004 roku (trasa objazdowa po USA zamiast pokazu) odbywa się rokrocznie, jest transmitowana przez telewizję CBS i niezmiennie gromadzi przed ekranami telewizo15958264625_89602029c9_krów miliony widzów płci obojga. Pokaz jest rodzajem wielkiego show z udziałem światowej sławy modelek, ale i muzyków, którzy odpowiadają w dużej mierze za oprawę muzyczna eventu. Do tej pory swoimi występami pokazy urozmaicali tacy gwiazdorzy jak m.in. Justin Timberlake, Seal czy Taylor Swift. Również na widowni roi się od międzynarodowych celebrytów. Panuje wówczas przedświąteczna, pełna podekscytowania atmosfera, a wszyscy czekają na kreacje tegorocznych aniołków. Jak na aniołki przystało, charakterystycznym elementem stylizacji  paradujących po wybiegu modelek są bogato zdobione anielskie skrzydła, które efektownie falują podczas ruchu, a także wymyślne obuwie i słodkie dodatki w stylu nakładanych rękawków, gorsecików, zdobnej biżuterii czy rozciętych spódnic-trenów. To wszystko kreuje niepowtarzalny, charakterystyczny i widowiskowy image niezwykle zmysłowy, ale i pełen przepychu. Co roku integralną częścią show jest prezentacja tzw. fantasy bra, bajkowego biustonosza będącego jednak dziełem nie tyle krawcowej, co… jubilera. To, która z modelek zostanie wybrana do tego, by zapozować w wartym kilka milionów dolarów fikuśnym staniczku, jest często przedmiotem gorących spekulacji. W tym roku fantasy bra nosi nazwę Bright Night Fantasy Bra i jest utrzymany w srebrno-białej tonacji kolorystycznej z akcentami szmaragdowymi; przestrzeń między miseczkami zdobi fantazyjny biżuteryjny chwost, zaś dzięki brylancikowym „ćwiekom” tegoroczny victorias-secret-1433848staniczek ma, jak dla mnie, nieco rockowy charakter. Zaszczyt jego prezentowania przypadł zjawiskowej Jasmine Tookes, w latach poprzednich takie wyróżnienie było udziałem gwiazd modelingu takich jak m.in. Gisele Bündchen, Adriana Limaczy czy Miranda Kerr. Tegoroczna gala Victoria’s Secret Fashion Show odbyła się już 30 listopada w Paryżu, wśród pięknych modelek nie zabrakło m.in. Iriny Shayk, Kendall Jenner i Gigi oraz Belli Hadid. Zaś 5 grudnia będzie mieć miejsce telewizyjna transmisja tego widowiska. Victoria’s Secret to bez wątpienia marka kultowa, znana na całym niemal świecie, gdzie firma sprzedaje swoją bieliznę, artykuły odzieżowe oraz kosmetyki. Zwolenników i przeciwników cukierkowej stylistyki produktów VS  jest zapewne tyle samo. Jednak bielizna VS  jest  obiektem pożądania dla fashionistek już od niemal 40 lat i nic nie wskazuje na to, by przynajmniej kolejnych tylu lat chwały nie miała przed sobą. Przedsiębiorstwo Victoria’s Secret powstało w 1977 roku w San Francisco. Wpadająca w ucho nazwa marki pochodzi od… brytyjskiej królowej i jej bieliźnianego sekretu, czyli pantalonów, bo przecież kobiecej bielizny

Jasmine Tookes Victoria's Secret Show London 2014

Jasmine Tookes Victoria’s Secret Show London 2014

potrzebuje nawet koronowana głowa. Założycielem Victoria’s Secret  był niejaki Roy Raymond, który czuł się ponoć wyjątkowo niezręcznie w sklepie z bielizną dla kobiet, do którego to udał się, by sprawić swej żonie miły, ale i działający na zmysły obojga upominek. Niestety, w żadnym ze sklepów nie udało mu się nic takiego znaleźć, a dodatkowo w oczach ekspedientek zyskał mało chlubne miano dziwaka i prawie zboczeńca. Sytuacja ta zaowocowała odważnym pomysłem naszego bohatera, będącego zresztą młodym i bystrym absolwentem kierunku biznesowego. Roy postanowił mianowicie zrewolucjonizować amerykańskie myślenie o kobiecej bieliźnie oraz diametralnie zmienić sposób jej sprzedawania. Wedle jego nowatorskiej koncepcji sklepy sprzedające damską bieliznę miały być przede wszystkim przyjazne… mężczyznom, zarówno od strony wystroju wnętrza, jak i ze strony personelu – czyli pomocnych i urodziwych ekspedientek, które potrafiły cierpliwie wysłuchać życzeń delikwenta i  zdalnie dopasować rozmiar staniczka i majteczek do obwodów jego ukochanej. Sam zaś design bielizny oferowana przez firmę Raymonda miał również kusić mężczyzn i być dla nich bardzo atrakcyjnym wizualnie, a było to pewne novum wśród  raczej aseksualnej i zabudowanej bielizny damskiej z lat 70. Warto jeszcze dodać, że wiele lat później taki, nieco pomijający kobiety jako klientki, model sprzedaży przestał się sprawdzać i zaczęły się finansowe kłopoty, w wyniku których decyzją Roya firma VS została sprzedana. Dopiero nowe, dynamiczne działania marketingowe zmierzające w celu zjednania sobie większej ilości klientów, tym razem płci obojga, pomogła odnieść ogromny sukces marce. Założyciel VS, Roy Raymond, nie miał niestety tyle szczęścia, ponieważ jego następna inicjatywa handlowa, tym razem związana z ubraniami dla dzieci, okazała się kompletnym fiaskiem, a w międzyczasie jego małżeństwo legło w gruzach. Tragicznym finałem tego wszystkiego było samobójstwo Raymonda. Szkoda, że w najtrudniejszym dlań okresie kłopotów sprzedażowych VS zabrakło obok Roya Raymonda jakiegoś mądrego doradcy, który potrafiłby wpłynąć na tę, być może zbyt pochopną, decyzję o sprzedaniu za niską cenę równie atrakcyjnej marki…

Daria Woszczatyńska-Przybylska

foto : Pixabay, Flickr