Druk 63 jest projektem bliźniaczym do druku 776 senatu poprzedniej kadencji.

Petycja rozpatrywana pod drukiem 776 przez Senat poprzedniej kadencji, zebrała negatywne opinie, w tym Sądu Najwyższego, który zalecił aby dalej nad tym drukiem nie procedować. Sprzeciwiam się zmianom w prawie rodzinnym jakie zawiera druk 63 i narzucaniu Opieki Naprzemiennej. Opieka Naprzemienna ma sens tylko jeśli jest wypracowany jeden wspólny styl wychowywania dzieci i zgoda między rodzicami.

 

Opinia Stowarzyszenia pomocy Kobietom i Matkom EURYDYKA mówi jednoznacznie o tym jak szkodliwym rozwiązaniem dla dzieci może być obligatoryjne orzekanie opieki naprzemiennej.

 

Centrum Praw Kobiet w swojej opinii do Senatorów zwraca uwagę że: „Zapisy legislacyjne wskazujące na opiekę naprzemienną jako priorytetowy sposób sprawowania władzy rodzicielskiej oraz penalizujące zachowania polegające na tzw. utrudnianiu lub uniemożliwianiu wykonywania kontaktów lub sprawowania opieki nad małoletnim lub osobą nieporadną są sprzeczne z prawem i standardami międzynarodowymi.”

 

W ocenie Kongresu Kobiet, druk 63 „to kolejne narzędzia do manipulacji i represjonowania kobiet. W ogromnej większości przypadków to matka jest tym rodzicem, który sprawuje codzienną opiekę nad dzieckiem w przypadku rozstania/rozwodu. W bardzo wielu przypadkach powodem rozstania nierzadko ucieczki – jest przemoc. Wobec kobiet I dzieci. To dlatego matki, chroniąc dzieci, nie zgadzają się na kontakty. Wielokrotnie to dzieci same nie chcą kontaktu z przemocowym ojcem. Obecnie karane są grzywnami. Teraz za próbę ochrony dziecka będzie im groziło więzienie.”

 

Jak wygląda sytuacja na świecie i jak Polska wypada na tle innych krajów? 

Wielkiej Brytanii osoba, która oskarżana jest o przemoc wobec dzieci i/lub ich matki, automatycznie dostaje zakaz zbliżania się do ofiar. We Francji w takich przypadkach władza rodzicielska jest natychmiast ograniczana. W przypadku wejścia w życiu druku 63, w Polsce ofiary przemocy domowej będą karane niebotycznymi grzywnami finansowymi lub więzieniem za walkę o bezpieczeństwo i ochronę dzieci przed sprawcami przemocy domowej. Rzeczywistość jaką maluje przed kobietami wprowadzenie w życie zapisów i założeń senackiego druku 63 to obraz niczym żywcem zaczerpnięty ze scenariusza Opowieści Podręcznej. Jest to o tyle przerażające, że każdego dnia staje się coraz bardziej realne, że tak właśnie wyglądać będzie życie tysięcy polskich dzieci i ich matek.

Nie walczymy przeciwko więzi dzieci z ojcami, nie walczymy ze wspólnym sprawowaniem opieki nad dzieckiem przez oboje rodziców, walczymy o to by opieka naprzemienna nie była orzekana przymusowo ale by była opcją, stosowaną wtedy gdy będzie ona najlepszym rozwiązaniem dla dzieci, nie zaś dla jednego z rodziców, zwłaszcza w sytuacji gdy rozstanie ma miejsce w cieniu przemocy.

Jak pisze w swoim artykule dr. Dorota Dyjakon:

“Jedna z wybitnych badaczek przemocy w rodzinie Marianne Hester (2011) nazwała problemy, których doświadczają dzieci w rodzinie przemocowej „trzecią planetą”. Z jej badań wynika, że najwięcej przestępstw wobec dzieci popełnianych przez rodziców ma miejsce właśnie po rozstaniu. To, co rozgrywa się pomiędzy matką a ojcem, matką a ojczymem czy też opiekunami, niezwykle często przez różne służby interwencyjne traktowane jest jako nieistotne dla dziecka lub zbyt trudne do objęcia ich wystarczającą ochroną. Najbardziej wyrazistą sytuacją jest możliwość kontaktowania się z dzieckiem rodzica, który stanowi zagrożenie dla drugiego rodzica. Zanim sąd czy inny organ stwierdzi zagrożenia także dla dziecka, jest ono elementem łączącym ofiarę ze sprawcą. Do tej pory została w stopniu dobrym rozpoznana sytuacja dziecka rozwodzących się rodziców z powodów innych niż przemoc. W takiej sytuacji rodzice zwykle mają świadomość trudności wynikających z rozpadającego się świata dziecka. Korzystają z pomocy psychologicznej i pedagogicznej, aby zwiększyć swoją świadomość i kompetencje w zakresie ochrony dziecka. Natomiast kiedy matka doznała przemocy ze strony ojca i sprawca ma zakaz zbliżania się do niej, to nadal może kontaktować się z dziećmi. Dziecko, utrzymując kontakty z ojcem, jest narażone na wykorzystywanie go do dalszego wywierania krzywdzącego wpływu i pokazywania swojej władzy, kontroli i dominacji ofierze. Sytuacje tego typu zdarzają się nader często. Rodzic będący ofiarą, chcąc ochronić dziecko przed użyciem jako narzędzia przemocy, podejmuje heroiczne wręcz działania uniemożliwiające kontakt z dzieckiem krzywdziciela. Po drugiej stronie krzywdziciel także stosuje intencjonalne strategie, które mają dotknąć ofiarę. “ 


Co przerażające, w myśl druku 63 POLSKIE PRAWO BĘDZIE STAĆ PO STRONIE KRZYWDZICIELA NIE ZAŚ PO STRONIE OFIAR, zwłaszcza nie po stronie dzieci, będących ofiarami i wykorzystywanych w sposób przedmiotowy przez sprawcę przemocy do dalszego kontrolowania swoich ofiar. 

Druk 63 pozwoli na takie tragedie jak historie dzieci:

Katarzyna: Były mąż odurzał ją narkotykami, bił i gwałcił. Na skutek pobicia, którego świadkiem był jej 5-letni syn, trafiła na tydzień do szpitala. Syn znalazł także zakrwawioną matkę po jednym z gwałtów. Obecnie 9-letni Kajetan nie chce znać ojca. Na skutek przemocy, której był świadkiem, miesiącami moczył łóżko i miał koszmary senne. Obecnie jest przez sąd zmuszany do kontaktów z ojcem, którego się boi. Kiedy Katarzyna, kierując się wolą syna, nie wysyła dziecka na kontakt, jest oskarżana o “alienację”. Płaci grzywny za niezrealizowane kontakty.W myśl senackiego druku 63 może zostać skazana na karę więzienia za ochronę Syna i SZANOWANIE DECYZJI DZIECKA.

 

Ewa: Obecnie ma miejsce licytacja komornicza jej mieszkania, w którym mieszka z córkami. Łącznie jest winna 40 tys. zł grzywien za niewydawanie dzieci na kontakty. Orzeczenie lekarskie po jednym z kontaktów ojca z 1,5-roczną córką brzmi: “Zasinienie błony dziewiczej, krwiak na cewce moczowej, podejrzenie molestowania”. 6-letnia córka zeznała, że “tatuś dotykał ją w miejsca intymne”. Sąd nie dał wiary orzeczeniu lekarskiemu oraz zeznaniom sześciolatki, uznając, że tak małe dziecko nie wie, gdzie ma miejsca intymne. Kontakty obowiązkowe. W myśl senackiego druku 63 może zostać skazana na karę więzienia za chronienie swoich córek przed przemocą i molestowaniem seksualnym ze strony przemocowego ojca. 

 

Natalia: Były mąż celowo potrącił ją samochodem. Mimo wyroku karnego dzieci są zmuszane do kontaktu z ojcem, którego się boją. Matka walczy o córki od ośmiu lat. W myśl senackiego druku 63 może zostać skazana na karę więzienia za ochronę Córek i SZANOWANIE DECYZJI SWOICH DZIECI. 

 

Magdalena: Jej 3-letni syn został odebrany matce i umieszczony na prawie rok w pieczy zastępczej na podstawie pomówień ojca o rzekomych zaburzeniach psychicznych matki [bo gdyby była zdrowa nie odmawiała by kontaktów], które obaliło osiem teorii biegłych. Zarówno matka, jak i dziecko byli ofiarami przemocy. Sąd nakazał obowiązkowe kontakty pomimo aktu oskarżenia dla ojca i zakazu zbliżania oraz opinii psychologów dziecięcych by natychmiast zatrzymać jakikolwiek kontakt ojca z dzieckiem przez wzgląd na bezpieczeństwo dziecka. W myśl senackiego druku 63 może zostać skazana na karę więzienia za chronienie dziecka przed kolejnymi pobiciami ze strony przemocowego ojca.

 

[historie zaczerpnięte z artykułu w Wysokich Obcasach] 

 

Takich historii dzieci zmuszanych do kontaktów z przemocowymi ojcami oraz matek, które tracą środki utrzymania, zdrowie, a po przyjęciu druku mogą tracić także wolność, są tysiące.. W każdej z nich jest tragedia dziecka, któremu wymiar sprawiedliwości w Polsce zabiera prawo do życia w poczuciu bezpieczeństwa, nie szanuje potrzeb dzieci.  Matka, pełna obaw o życie i zdrowie dziecka, po wprowadzeniu w życie druku która 63 stanie przed wyborem: Czy chronić dziecko przed przemocą, KOCHAĆ je i SZANOWAĆ jego/ jej potrzeby i życzenia by nie kontaktować się z przemocowym ojcem, ryzykują pójście za to samej DO WIĘZIENIA, czy też stosować się do POSTANOWIEŃ SĄDU, a co za tym idzie IGNOROWAĆ POTRZEBY dziecka i „wydawać”, [nawet wbrew woli dziecka] dziecko na kontakty z przemocowym ojcem, ryzykując TRAUMĘ dziecka, często prowadzącą do UTRATY ZDROWIA a nawet i ŻYCIA dziecka?

 

Tak wyglądają obowiązkowe kontakty ojca [przemocowego] z dzieckiem. W myśl senackiego druku 63 to dziecko byłoby ZMUSZONE spędzać połowę swojego życia pod opieką przemocowego ojca, którego się boi.

https://www.youtube.com/watch?v=hMAyF1Ly5oo

 

Petycja we wsparciu: 

download-19.jpg cpkblack.png

download-20.jpg

 

 

INFORMACJE DODATKOWE:

  • Przeciwnikiem stosowania pieczy naprzemiennej w Polsce jest m.in. Prof. W. Stojanowska, która uważa, że taka forma opieki nad dzieckiem po rozwodzie jest niezgodna z jego dobrem – patrz „Porozumienie” rodziców, jako przesłanka pozostawienia im obojgu pełnej władzy rodzicielskiej po rozwodzie. Wybrane zagadnienia. Acta Iuris Stetinensis 6, 2014, 301 -312).

 

  • O pieczy naprzemiennej negatywnie wypowiada się A. Czerederecka w czasopiśmie „Rodzina i Prawo”. Profesor Emmanuelle Bonneville-Bauchelle, mówi, że dziecko dostosowuje się do wszystkiego, ale pozostaje pytanie, za jaką cenę i jak? Dzieci będące pod wspólną opieką przeznaczają energię psychiczną na obronę przed tym, co narzuca im życie codzienne, zamiast wykorzystywać ją do budowania swojego rozwoju intelektualnego i emocjonalnego. Stawką jest dla nich zachowanie poczucia bezpieczeństwa, tej podstawowej potrzeby dzieciństwa, niezbędnej dla wszystkich wieków życia. Rzeczywiście, ważne jest, aby mieć bazę bezpieczeństwa w każdym wieku, oazę spokoju, dom, w którym można się zrelaksować, naprawić, przed konfrontacją ze światem i życiem .
  • Prawnik Rodolphe Constantino dzięki własnemu doświadczeniu wykazał, że jeśli dzieci nie odnoszą korzyści z opieki naprzemiennej, to niektórzy rodzice bardzo dobrze się przystosowują.Sprawa jest przedstawiana dziecku jako rozwiązanie dostosowane do jego potrzeba w rzeczywistości pozwala każdemu rodzicowi na swobodne życie bez dzieci przez połowę czasu.  Należy również zapoznać się z badaniami dotyczącymi niebezpieczeństw jakie opieka naprzemienna niesie LINK
  • Proszę zapoznać się z wypowiedzią Sędziego Rodzinnego : „Trafiałam na pary, które rozstawały się w sposób w miarę cywilizowany, i oboje prosili, żeby dzieciaki mogły być dwa tygodnie u jednego i dwa tygodnie u drugiego rodzica. Na początku się zgadzałam, teraz tego nie robię. Nie robi, bo widziała, co się dzieje z dziećmi, które żyją we wrogich sobie domach, i jaką krzywdę wyrządzają im rodzice wciąż toczący ze sobą wojnę. Zrozumiała, że mogą się opiekować dziećmi wspólnie tylko w jednym przypadku – kiedy ustalają taką opiekę sami i nie potrzebują do tego mediatora ani sędziego.” Jest to wypowiedź zamieszczona na portalu społecznościowym przez Stowarzyszenie Sędziów Rodzinnych. Link źródłowy : 

 

Piecza naprzemienna jest rozwiązaniem możliwym do zastosowania jedynie wtedy jeśli rodzice pozostają ze sobą w dobrych relacjach.Takie rozwiązanie wymaga bowiem współpracy (partnerstwa) między rodzicami i pozostawia szeroką sferę czynności, co do których rodzice będą musieli pozostawać ze sobą w stałym kontakcie. Zdarzyć się może również tak, że orzeczenie przez sąd omawianego rozwiązania otwierać będzie nowe pola konfliktu. Przy pieczy naprzemiennej rodzice są zmuszeni ujednolicić swoje style wychowawcze, ustalić spójne zasady dotyczące takich prozaicznych kwestii, jak odrabianie lekcji, obowiązki domowe, zasady spędzania czasu wolnego. Powinny blisko siebie mieszkać, aby dziecko nie musiało żyć w dwóch różnych środowiskach.

Polskie Mamy, Polscy Rodzice

 Skontaktuj się z autorem petycji

Podpisz petycję

Składając podpis, uprawniam Polskie Mamy, Polscy Rodzice do przekazania go osobom decyzyjnym w przedmiotowej sprawie.