Sezon grypowy 2018? 84% Polaków w razie choroby zostałoby w domu. Całkiem inną postawę obywatele Rumuni, którzy deklarują (78 Prozent) gotowość do pracy mimo grypy.Polska znajduje się właśnie w czasie „epidemii” grypy – oficjalnie zaczęło się z początkiem roku.

 

 

Nie tylko sama grypa ale również infekcje i przesiębienia trunfują teraz w tym zimnym okresie. Dla firm znaczy to dużo meldunków L4. Jobswype zapytało swoch użytkowników z całej Europy, czy mimo grypy chodziliby nadal do pracy. Łóżko i odpoczynek czy może biurko i stres w pracy?
Europejczycy są bardzo zgodni, duża większość jest za przerwą od pracy w razie zachorowania. O dziwo jest kilka krajów reprezentujące całkiem odmienne zdanie.

 

Z grypą do pracy?

 

Jasne „Nie“ o pracy w trakcie choroby przeważa. Właściwie duża większa jest za zostaniem w domu. Wsród Polaków to aż 84 procent ankietowanych. Podobne wyniki uzyskali Szwajcarzy (89%), Węgrzy (84%), Niemcy (82%), Czesi (81%), Austriacy (80%) a także Słowacy (72%). Zaskakujący jest fakt, że tylko 22 Rumunów zostałoby w domu, a więc aż 78 % poszłoby do pracy mimo choroby. Także mniej o swoje zdrowie dbają mieszkańcy wysp: 42 % Irlandczyków i 38% Anglików poszliby do pracy z grypą.

Tym zachowaniem ryzykują, że zarażą swoich kolegów z pracy. Często źle jest się zdiagnozowanym, grypa pomylona z infekcją co może wiązać się z poważnymi konsekwancjami. Jest jedna tylko dobra odpowiedź: wyleczyć się na chorobowym!

 

 

 

 

 

 

Ryzyko dla siebie i innych

 

 

Szczególnie ci skrupulatni pracownicy pojawiają się w miejscu pracy w pierwszych dniach swojej choroby. Co wydaje się im dobrym rozwiązaniem, ponieważ pracodawca nie będzie złościć się, że podopieczny idzie na zwolnienie chorobowe, jest tak naprawdę złym wyborem. „Mimo, że pracownicy mają najlepsze intencje, w rzeczywistości stwarzają zagrożenie dla siebie samych i innych. Ryzyko zarażenia jest ogromne. Nieleczona infekcja może się szybko rozwinąć a tym samem prowadzić do dłuższego zwolnienia L4. Jeden chory pracownik może szybko zarazić cały team. Nie są to dobre scenariusze dla pracodawcy“ – przestrzega założyciel Jobswype Christian Erhart. „Kto jest chory, powinien swój stan zdrowia najszybciej jak to możliwe zdiagnozować z lekarzema, a chorobe wyleżeć na urlopie chorobowym w domu, po czym wrócić w pełni zdrowym do swoich obowiązków. “

 

Grypa i zwykłe przeziębienie ciężkie do odróżnienia

 

 

Jako powód tych wyników wyjaśnia szef Jobswype Erhart jest trudność rozróżnienia symptomów obu chorób: „Nikt nie chce być naprawdę chory, więc chętnie sobie wmawiamy, że to tylko przeziębienie.“ Prawdziwa grypa jest wywoływana przez wirus grypy i objawia się silnym zmęczeniem, bólem głowy i całego ciała oraz wysoką gorączką. Tzw grypowa infekcja, czyli przeziębienie może być wywołana wieloma różnymi wirusami i charakteryzuje się podobnymi symptomami jak grypa. Różnicą jest, że przy grypie wszystkie symtomy występują równocześnie a gorączka podnosi się, natomiast przy przeziębieniu temperatura ciała wzrasta powoli i maksymalnie do niskiej gorączki.

 

W ankiecie Jobswype w styczniu i lutym 2018 roku wzięło udział 2 279 ankietowanych z całej Europy.

 

Źródło: Pressoffice