Zastrzelenie policjanta i porwanie młodej kobiety zelektryzowały detektywów z San Francisco, ale też zrodziły pewne wątpliwości co do powiązania ich z psychopatycznym mordercą…

 

Wszystkie wspomniane wydarzenia zostały opisane wcześniej w prasie; Zodiak przyznał się do nich, lecz znacznie później niż miał to w zwyczaju; nie podał także żadnych szczegółów zbrodni. Cała wiedza odnośnie popełnionych przestępstw była ograniczone do tego co zostało opublikowane na łamach gazet. Śledczy stwierdzili, iż był to tylko powód do wzbudzania niezdrowej atencji wokół jego osoby – Zodiak lubił gdy o nim mówiono. Ówczesne media chuczały od wiadomości i plotek bezustannie krążących wokół jego osoby; zorganizowano nawet program telewizyjny mający zmusić zabójcę do podjęcia rozmowy telefonicznej na antenie. Do programu dodzwoniła się wprawdzie osoba podająca się za Zodiaka, lecz jak wykazały późniejsze ustalenia był to pacjent zakładu psychiatrycznego.

Dziennikarze The Chronicle – Paul Avery i Robert Graysmith zajmujący się sprawą mordercy natrafili dodatkowo na ciekawy szczegół. Szwajcarska firma produkująca zegarki posiadała logo łudząco podobne do tego jakim posługiwał się Zodiak. Jakby tego było mało, jej nazwa brzmiała… Zodiak. Czy był to tylko przypadek, czy też zabójca inspirował się firmą produkującą zegarki? Osoby tropiące seryjnego mordercę upatrują się także w tym symbolu celownika wykorzystywanego przez amerykańskich snajperów; inni z kolei dostrzegają taśmę startową wyświetlaną przed każdym filmem w kinie…

To właśnie kino miała stanowić jeden z tropów prowadzących do tożsamości seryjnego mordercy. Zodiak w swych listach podkreślał, że bardzo lubi filmy (wspomnianą Najniebezpieczniejszą grę uważał za jeden z najlepszych jakie widział) i że często chodzi do kina. Horror Egzorcysta nazwał „najzabawniejszą komedią jaka kiedykolwiek powstała”, niewątpliwie świadczyło to o jego „specyficznym” guście i o tym jak ogólnie postrzegał tego typu produkcje. W jednym z ostatnich listów pisał o tym, że chciałby aby nakręcono o nim film. Zastanawiał się nad tym kto go zagra i jak przedstawi się jego „dokonania”. Na spełnienie tego marzenia nie trzeba było długo czekać…

Stopniowo gromadzono dowody w jego sprawie. Rysopis mordercy zawierał następujące informacje: wysoki mężczyzna, rasa biała, wiek około 35-40 lat, krępy (ale nie gruby), krótko ostrzyżony, nosi okulary, specyficzny chód (świadkowie określali go jako mężczyznę powłóczącego nogami). Wydawać by się mogło, iż może to bez problemu naprowadzić policję na jego trop, lecz sam rysopis w żaden sposób nie przybliżał ich do rozwiązania sprawy.

Zodiak w nadesłanej korespondencji wyznał, że „tylko kiedy zabija wygląda jak portret pamięciowy; na co dzień wygląda zupełnie inaczej”. W natłoku spraw przepełnionych rozmaitymi domysłami zaczęły wyłaniać się pierwsze osoby, które wpisywały się w “typ Zodiaka”.

Policja zaczęła przesłuchiwać pierwszych podejrzanych.

Nie było to łatwym zadaniem ponieważ na komendę zgłosiło się ponad 2500 osób. Przez pewien czas sądzono, iż zabójcą może być mąż Darlene Ferrin – to przypuszczenie oparto wyłącznie na portrecie pamięciowym; mąż dziewczyny przypominał postać z opisu, lecz wielu mężczyzn w tym czasie (ze względu na panującą modę) wyglądało bardzo podobnie; zatem nie można było tak poważnego oskarżenia oprzeć na wyłącznie lichych domysłach, lecz nasuwa to pewne pytanie: czy zabójca celowo upodobnił się do jej męża by rzucić na niego cień podejrzeń? Nie da się tego wykluczyć.

Jednego można być pewnym: Darlene znała zabójcę. Na pierwsze tego typu przesłanki można trafić w zeznaniach Michaela Mageau. Michael wspomina w nich, iż Darlene na pytanie czy zna kierowcę Mustanga odpowiedziała tylko „och, nie ważne!”, ale widać było po niej, że jest wyraźnie zaskoczona i zdenerwowana faktem, iż oboje zostali nakryci. Ten oraz wiele innych szczegółów tj. zegarek marki Zodiak czy buty rozmiaru 10’’ pomogły wyłonić pierwszego podejrzanego. Był nim Arthur Leigh Allen.

Allen pracował jako nauczyciel w Vallejo i był notowany wcześniej za przestępstwa seksualne, których dopuścił się wobec nieletnich. Ten karygodny czyn nie robił z niego automatycznie poszukiwanego mordercy, lecz jak ustalił Robert Graysmith Allen mieszkał nieopodal Darlene i był u niej przynajmniej raz, na imprezie organizowanej przez młode małżeństwo.

Siostra Darlene wspominała iż Allen był „nieco dziwny” i Darlene kazała trzymać się od niego z daleka. Jego znajomi wspominali również, o tym że Allen w zemście za wyrzucenie go ze szkoły mówił o strzelaniu do uczniów i dokonywaniu mordów pod pseudonimem Zodiak; Allen lubił ponadto opowiadanie Chambersa na podstawie, którego nakręcono Najniebezpieczniejszą grę. Czy mogło to stanowić wystarczające dowody do jego zatrzymania?

Wydawać by się mogło, że tak, lecz w tym czasie zniknął najważniejszy świadek, który widział twarz mordercy – Michael Mageau. Mężczyzna w obawie o swoje życie zniknął i nie można było nawiązać z nim kontaktu. Allena zatrzymano wprawdzie na przesłuchanie podczas którego pobrano od niego próbkę pisma, lecz zarówno jedno jak i drugie wykluczało go jako potencjalnego Zodiaka… do czasu.

Po ponad 20 latach od feralnego wieczoru w Vallejo służbom udało się w końcu odnaleźć Michaela Mageau. Dorosły już mężczyzna wskazał Allena jako osobę, która do niego strzelała. Był pewien, że zabójcą jest nie kto inny jak Arthur Leigh Allen. Na podstawie jego zeznań policja postanowiła zatrzymać Allena, lecz nie było im dane doprowadzić go do sądu…

Allen w drodze dostał ataku serca i zmarł. Jak wykazały późniejsze badania, szczątkowe DNA które dało się pozyskać z listów nie było zgodne z DNA Allena. Czy to on mógł być słynnym Zodiakiem? Oficjalnie w niektórych okręgach podaje się go jako zabójcę odpowiedzialnego za popełnione czyny, lecz tak naprawdę śledztwa w tej sprawie nigdy nie zakończono…

Innym kandydatem do „roli” Zodiaka był Richard Gaikowski; teza jakoby Gaikowski był mordercą opierała się wyłącznie na jego wyglądzie oraz głosie, który podobno rozpoznała dyspozytorka z posterunku w Vallejo. Te niczym nie podparte domysły wydają się nieco absurdalne w porównaniu do tego co świadczyłoby przeciwko Allenowi.

Innym ważnym podejrzanym był Rick Marshall; podejrzenia te oparto na analizie grafologicznej dającej „zadziwiające podobieństwo” pomiędzy jego pismem a pismem Zodiaka.  Marshall wcześniej był wojskowym; pracował w dziale kryptologicznym zatem musiał mieć dostęp do wiedzy pozwalającej opracować mu własny szyfr. Po odbytej służbie pracował w kinie wyświetlającym stare filmy w repertuarze którego znajdowała się… Najniebezpieczniejsza gra! Marshall zostawił również u swego przyjaciela z kina puszkę z tajemniczym filmem – co zawierała nie udało się nigdy ustalić, ale było to powodem do tworzenia rozmaitych teorii głoszących, iż Zodiak dokumentował swoje morderstwa nagrywając je amatorską kamerą.  W toku badań ostatecznie wykreślono Marshalla z grona podejrzanych.

Dlaczego pomimo tylu zadziwiajacych zbiegów okoliczności nie udało się jednoznacznie wskazać mordercy? Wyjaśnienie może być tylko jedno: albo Zodiaka nie udało się nigdy namierzyć, ponieważ mógłby to być ktoś zupełnie inny, albo… Zodiak nie działał sam.

Za tym drugim stwierdzeniem przemawia nieprawdopodobna liczba zabójstw jaką mógł dokonać w tak krótkim czasie i w tak wielu miejscach – przyznawał się aż do 37. Zmiana wzoru zabójstw; od strzelana do par poprzez zabójstwo taksówkarza. Brak jakiegokolwiek jednoznacznego przypasowania odnośnie charakteru pisma czy, jak to w przypadku pisania na maszynie, charakterystyczne przestoje w tekście powstałe w wyniku dyktowania materiału drugiej osobie.

Niektórzy idą jeszcze o krok dalej snując rozmaite teorie spiskowe mówiące jakoby Zodiak był rządowym zabójcą mającym wprowadzić celowy chaos w społeczeństwie wzbudzający strach i gaszący wolnościowe nastroje.

Inne, bardziej absurdalne, historie mówiły o „synu Zodiaka” znajdującym na strychu rzeczy ojca zawierające kaptur i kombinezon rzekomo pochodzące znad jeziora Baryessa. Wspomniany „syn Zodiaka” występował nawet w telewizji mówiąc wszystkim o tajemniczych zniknięciach jego ojca i rodzinnych problemach jakie ów tajemnicze zniknięcia powodowały… Czego się nie zrobi dla paru minut sławy… nawet tej wątpliwej jakości.

Zodiak w dalszym ciągu pozostawał nieuchwytny, dlatego jego historia zainspirowała wielu reżyserów do przeniesienia jej na ekran.

 

Zodiak w popkulturze

 

Jeden z najsłynniejszych zabójców w historii wspominał o tym, że chciałby zobaczyć film z sobą w roli głównej. Jego życzenie zostało spełnione już w 1971 roku kiedy światło dzienne ujrzał The Zodiac Killer – film luźno i niezamierzenie głupio traktujący morderstwa jakich się dopuścił. Jeśli Zodiak go widział na pewno nie był zadowolony z obrazu jaki przyszło mu oglądać; film przypominał bardziej garażowe produkcje niż pełny, dziś powiedzielibyśmy blockbusterowy, obraz.

W tym samym roku nakręcono również pierwszą część serii filmów z Clintem Eastwoodem pt. Brudny Harry. Główny motyw filmu bardzo luźno oparto na listach Zodiaka i jego groźbach. Filmowy morderca był również bardzo przebiegły i skrywał się pod jakże groźnym pseudonimem Skorpion… W odróżnieniu od swego realnego pierwowzoru filmowemu psychopacie została wymierzona sprawiedliwość.

2005 rok przyniósł obraz z grubsza oparty na opisywanych tu wydarzeniach. Zodiak Alexandra Bulkleya jest słabym filmem, głównie dlatego że na jego potrzeby zmieniono wiele faktów, co wprowadza chaos fabularny. Nie jest to film z którego można poznać rzeczywistą historię zabójcy.

Dopiero dwa lata później David Fincher nakręcił rewelacyjny film oparty na książce Roberta Graysmitha. Reżyser Siedem i Dziewczyny z tatuażem bardzo wiernie oddał klimat tamtych lat jak i samą historię tworzącą swego rodzaju paradokument. Zodiak z 2007 roku jest dramatem kryminalnym bardzo zręcznie przedstawiającym wszystkie ważne wydarzenia związane z działaniem tego seryjnego mordercy.

Ostatnim (chyba najmniej ambitnym) filmem poruszającym historię psychopaty był  Awakening the Zodiac z 2017 roku; film opowiadający o parze, która w wylicytowanym na aukcji schowku (taka telewizyjna moda…) znajduje taśmy zawierające wszystkie zbrodnie Zodiaka. Film nie należy do najlepszych, wszystko w nim począwszy od fabuły, a skończywszy na grze aktorskiej odpycha i wzbudza zażenowanie.

Motyw Zodiaka został także wykorzystany w grze wideo Watch Dogs 2. W dedykowanym do niej DLC gracz ma okazję namierzyć tego seryjnego mordercę idąc śladami jego zbrodni. Cały motyw na potrzeby gry nieco uwspółcześniono. Jak na razie jest to pierwsza gra, która w swą fabułę wplata jego historię.

Wśród wszystkich filmów stricte opowiadających historię Zodiaka tylko film Finchera zasługuje na poświęcony mu czas. Kto wie, może sam (leciwy już) Zodiak miał okazję obejrzeć go w kinie?

Jest to wielce prawdopodobne, ponieważ pomimo zebrania tylu informacji i rozmaitych poszlak najbardziej nieuchwytny morderca w dziejach pozostaje cały czas na wolności… Może w dalszym ciągu kontunuuje swoją Najniebezpieczniejszą grę? Miejmy nadzieję, że nie…

 

Autor: Dominik Wiśniewski

 

Grafika tytułowa: Dominik Wiśniewski

 

 

Dominik Wiśniewski – dziennikarz i fotografik.  Fan motoryzacji i historii wojskowości. Nie obca mu literatura i sztuka – zarówno tych wyższych jak i niższych lotów. Czasami szyderczy i lekko stronniczy. Niepoprawnie polityczny kinomaniak i miłośnik podróży wszelakich.